czwartek, 21 września 2017

Audrey Hepburn-gwiazda kina i mody

Audrey Hepburn, (wł. Audrey Kathleen Ruston), urodzona 4 maja 1929 roku, zmarła 20 stycznia 1993 roku w Szwajcarii. Już jako mała dziewczynka była zachwycona tańcem. Uczyła się w Szkole Baletowej a potem w Konserwatorium Muzycznym. W czasie wojny uczestniczyła aktywnie w ruchu oporu, rozdając ulotki. Dwukrotnie zamężna i rozwiedziona, dwukrotnie poroniła. Miała dwóch synów, każdego z innym mężem. Po tym, jak poślubiła włoskiego psychiatrę Andre Dottiego, porzuciła karierę, ale na skutek jego zdrad rozwiodła się z nim na początku lat 80-tych. Potem związała się z innym, ale już bez ślubu. W 1988 roku została Ambasadorem UNICEF-u. Ostatni film, w którym zagrała “ Na zawsze” i była to rola anioła.
źródło:www.pinterest.com

Filmowa uroda
Była piękną kobietą o ciemnym włosach, dużych oczach. Szczupła i wysoka (170 cm), dlatego też zażyczyła sobie u krawca butów na płaskim obcasie, tzw. balerin. Malowała się oszczędnie. Fryzura z krótką grzywką dodawała jej dziewczęcego uroku. W filmach nosiła piękne stroje, autorstwa Huberta de Givenchy lub Edith Head. Uwielbiała cygaretki, bluzki z rękawem ¾. Cechowała się szczupłą talią, którą lubiła podkreślać.

Kariera w kinie
Dzięki roli w “Śniadaniu u Tiffany’ego” stała się ikoną elegancji, szyku. Została muzą projektanta Huberta de Givenchy. Piękna, dopasowana czarna sukienka, czarne okulary, włosy upięte w kok, naszyjnik, rękawiczki,to wszystko sprawiło, że miliony kobiet na całym świecie chciały wyglądać,  jak wschodząca gwiazda kina.
żródło:www.fansshare.com

W “Rzymskich Wakacjach” (w reż. Williama Wylera) gra księżniczkę, która ma dość sztywnej etykiety. Jej skromna i krótka fryzura robi prawdziwą furorę.
Jako “Sabrina” jest zachwycająca. Jej grę dopełnia świetna garderoba: sukienki do kolan, zawsze dopasowane w talii, z szerokim dołem lub suknie wieczorowe z haftowanymi spódnicami. Innym razem, żakiety dwurzędowe  i dopasowane spódnice.
W “My Fair Lady” musicalu z 1964 roku, występuje w białej wąskiej  i długiej sukni i wielkim kapeluszu przyozdobionym piórami.
źródło: www.pinterest.com

W “Szaradzie” gdzie gra wraz z Cary Grantem, występuje zarówno w czerwonym kostiumie, z białymi rękawiczkami i toczkiem oraz żółtym płaszczu z czarnymi guzikami. W modzie wykorzystywano wtedy odważne kolory i ciekawe kroje, które z powodzeniem są kopiowane przez obecnych projektantów.

źródło: wikipedia.pl
W obrazie “Doczekać zmroku” gra niewidomą kobietę, która walczy z gangsterami. Krytycy docenili jej aktorstwo w “Historii zakonnicy”, gdzie jak młoda dziewczyna zderza się z rzeczywistością, na którą nie była przygotowana. W  filmie “Dwoje na drodze” z 1967 roku (reż. Stanley Donen), aktorka gra w prostych rozpuszczonych włosach do ramion, już bez grzywki. Zmiana fryzury wyszła jej na dobre. Prezentowala się bardzo nowocześnie.
źródło:www.cojestgrane.pl

Nagrody
Za rolę w filmie z 1953 roku ”Rzymskie wakacje” otrzymała Oscara i Złotego Globa.  4 nominacje do Oscara za filmy: “Sabrina” z 1954, “Historia zakonnicy” z 1959, “Śniadanie u Tiffany’ego” z 1961 roku, “Doczekać zmroku”  z 1967 roku.
źródło: www.pinterest.com

8 nominacji do Złotego Globa: Wojna i pokój” z 1956 roku, na podstawie powieści Lwa Tołstoja. Ponadto za rolę w “Miłości po południu” z 1957 roku, “Historii zakonnicy”, ”Śniadaniu u Tiffany’ego”, “ Doczekać zmroku” , “Dwoje na drodze” z 1967 roku, “Szaradzie” z 1963 roku oraz “My Fair Lady” z 1964 roku. BAFTA, dla Najlepszej aktorki brytyjskiej za “Szaradę”, “Rzymskie Wakacje”, “Historię zakonnicy” i “Wojnę i pokój”.

wtorek, 19 września 2017

Jak było kiedyś, jak jest dziś...

Ostatnio rozmawiałam z bardzo młodymi osobami, i doszłam do wniosku, że kiedyś też byłam...Taka marzycielska, optymistyczna, beztroska, odważna, nie wybiegającą za daleko w przyszłość.W dużej mierze nadal taka jestem, choć może trochę bardziej poważniejsza, trochę mniej się uśmiecham, trochę więcej planuję. Im jestem starsza....tym bardziej doceniam swój charakter, swoją urodę. Swoje nastawienie do świata, do konkretnych osób. Niektóre z przyzwyczajeń pozostały niezmienne.
fot.by me


Zaakceptować siebie
Kiedyś nie cierpiałam np. moich włosów..były za ciemne, za grube, za bardzo się falowały, za  bardzo się puszyły. Dziś mam połowę z tamtych: choroby, stres w pracy, dieta eliminacyjna, silne przeżycie (zwłaszcza związane z utratą bliskich osób), brak snu, za dużo używek itp. Można by wymieniać w nieskończoność. Podobnie z figurą, kiedyś odchudzałam się wielokrotnie, w końcu zaakceptowałam siebie. Nigdy nie byłam i nie będę filigranowa. Mam krągłe ramiona, biodra, uda. I co z tego?! Jestem kobieca. Nie muszę być szczupłym dziewczęciem. Dziś doceniam, że mam szczupłe łydki i talię. Kiedyś widziałam tylko wady, a zalet już nie. Nie było to mądre. Jak mogłam mieć takie klapki na oczach?! Dziś jest odwrotnie, widzę zalety, a na ewentualne wady (które jak się okazuje też mogą być zaletami) akceptuje lub przymykam oko.  

Po 30-tce człowiek ma też tak  mało czasu, że nie ma kiedy myśleć nad wadami, czy to prawdziwymi, czy tymi wyimaginowanymi. Albo praca wypełnia większość dnia i nocy, albo/ i wychowywanie dzieci, opieka nad rodzicami, dziadkami… Nie ma czasu myśleć o sobie. W dobie operacji plastycznych, nieustannego poprawiania urody, zaakceptować się takim, jakim się jest...zaczęło być odważnym posunięciem.

Wszędobylskie reklamy, w kółko nam mówią, jacy mamy być, co czuć. Trzeba dużo rozsądku, aby nie ulegać, temu, co jest aktualnie modne. To co dziś...już jutro wyjdzie z mody, mimo że czasem trwa całe dziesięciolecia. Zachować swój indywidualizm to nie tylko sztuka wyboru, to sztuka życia. Najpierw był konsumpcjonizm, potem minimalizm. Wpierw radość z osiągnięć technologii, a potem powrót do natury. Wszystko zatacza swoje koło. Wszystko, co było modne kiedyś  i dziś przeżywa swoje ponowne triumfy.

Polecam moje wcześniejsze posty: tu i tu

sobota, 16 września 2017

Ciekawostki z życia Brigitte Bardot

Brigitte Bardot, urodzona 28 września 1934 roku w Paryżu. To gwiazda francuskiego kina. Lata 1955-1964 to najlepsze lata w jej karierze filmowej. Jak sama wspominała w wywiadach nie miała łatwego dzieciństwa. Nie miała dobrego kontaktu z matką, która uważała, że wyjście za mąż, urodzenie dzieci, wojna  tylko przeszkodziło jej w karierze. Ojciec uwielbiał kobiety i w kółko się za nimi uganiał, pisywał też wiersze. Najlepszy kontakt miała z dziadkiem, który otaczał ją troską. Siostra była pilną uczennicą. Rodzice nie szczędzili, małej Brigitte, uwag. Mimo to marzyła, by zostać tancerką. Ćwiczyła balet, i była jedną z najlepszych uczennic. Debiutowała w prasie kobiecej jako anonimowa modelka. Kiedy poznaje Rogera Vadima, jej życie się zmienia o 360 stopni. Porzuca taniec, dla kina. We wspomnieniach wydanych po wielu latach Vadim napisze: “ Taniec to było jej życie, kino tylko grą, która się udała”  
źródło: www.bemodels.com

W 1950 r. gra w filmie: “Wioska w Normandii”, krytycy od razu zauważają, że dostała tę rolę dzięki swojej młodości, a nie talentowi. Nie przejmuje się pierwszymi porażkami. Bierze czynny udział w 16 filmach, zanim osiągnie sukces. Przefarbowuje włosy na złoty blond, robi sobie mocny makijaż oczu. Jej charakteryzatorką przez wszystkie lata jej kariery filmowej była Odette Berroyer. Po tym jak jej mąż Vadim (prawdziwe nazwisko Plemnianikow) wylansował ją na gwiazdę w filmie “I  Bóg stworzył kobietę” jej kariera nabiera rozpędu. Reżyser jest w niej tak zakochany, że pozwala jej wypowiadać własne kwestię, gra więc niejako samą siebie. Jak powie po latach: “Ja nie grałam, ja byłam”  Burzliwy związek kończy się dwoma ciążami, które przerywa, by móc dalej grać.

żródło:www. vouge.com


W Wielkiej Brytanii zyskuje przydomek sex kitten (pociągający kotek).  Istnieje anegdota mówiąca o tym, że nigdy nie zmywa makijażu w samolocie, bo nie chce by paparazzi przyłapali jej bez make-upu. To jej tarcza ochronna. Była zachwycona Marylin Monroe. BB także stała się symbolem seksu, znanym na całym świecie. Doliczyła się 36 kochanków, nie tylko partnerów z planów filmowych, ale także boyów hotelowych, czy piosenkarzy jak Serge Gainsbourg. Jej słynne powiedzenie, nabrało po latach innego znaczenia: “Lepiej oddać się na kilka chwil, niż wypożyczać bez przerwy”.Miała czterech mężów: Vadima (1952 r.), Jacquesa Charrier (1959r.) oraz Guntera Sachsa (1966r.) oraz od 1992 roku do dziś... jej mężem jest Bernard d’Ormale.


żródło: www.fansshare.com

Jej styl ubierania nigdy nie był drogi. Nie znosi futer, bo kocha zwierzęta. Jest wegetarianką. Lubi tkaniny w paski i kropeczki, bawełniane lub lniane, espadryle lub baletki, shorty jeansowe, koszulki i T-shirty z naturalnych materiałów, obcisłe pulowery, męskie koszule. Nosiła charakterystyczny stanik bardotkę-który powstał specjalnie dla niej, tak aby większość część biustu pozostawała odkryta, co było szokiem w tamtych czasach. Zawsze natapirowane blond włosy i czarna kredka na górnej, jak i dolnej powiece. Nigdy nie nosi drogiej biżuterii. Prasa oszalała na jej punkcie, w każdym prawie numerze babskiej prasy był artykuł o BB.
źródło: www.french.fansshrare.com

Nie ma natomiast ani jednego zdjęcia ciężarnej BB, mimo że jak napisała w swoich wspomnieniach, pod jej kamienicą koczowało od 100 i pod koniec ciąży do 200 dziennikarzy z całego świata. Całą ciążę przeżyła w depresji i w rezultacie odtrąciła dziecko.  Poród wspominała jako najgorszą rzecz, jaka ją spotkała. Nie stosowano wtedy znieczuleń i BB przyznała się, że z powodu silnego bólu, który odbierał jej zdrowy rozsądek, chciała wyskoczyć przez okno. Do dziś nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem i wnukami. Syn zażądał odszkodowania, gdy opisywała jego narodziny i wczesne dzieciństwo w swojej biografii. Rozstali się w gniewie.
źródło:www.fansshare.com


Po latach, uznała że w wieku 39 lat porzuci kino. Poczuła się zmęczona sławą, filmami, mediami. Poza tym nie czuła się już młodo, a chciałaby kino zapamiętało ją jako młodą, świeżą i seksowną kobietę. Przestała także farbować włosy i nie przejmowała się, że zaczyna siwieć. Nigdy nie poddała się także operacji plastycznej. W latach 70-tych skupiła się na ochronie zwierząt i założyła Fundację.

źródło:www.dailymail.co.uk



żródło: ww.express.co.uk
Sprzedała wiele osobistych pamiątek. Krytykuje muzułmanów, według niej niszczą jej ukochaną Francję. Przegrywa procesy sądowe, płaci grzywny ale nadal ma swoje zdanie.  Prowokuję, ale działa zgodnie ze swoimi przekonaniami. Nigdy nie działała wbrew sobie. I może dlatego jest taka wyjątkowa, nie tylko jako aktorka, ale jako kobieta. Zażyczyła sobie, aby po jej śmierci, wydrukowano w prasie tylko jedno zdjęcie: "To z małą foczką, bo to symbolizuje całe moje życie. Od sławy do izolacji na pływającej krze" cytat pochodzi z wywiadu z 2009. W tym roku, skończy 83 lata.
źródło:http://www.dancingstaranimalrights.org/brigitte-bardot-foundation/


*tekst powstał na podstawie książki:” Brigitte Bardot. To ja!” Marie Dominique Lelievre.

poniedziałek, 11 września 2017

Metale ciężkie w kosmetykach kolorowych

Na całym świecie rośnie liczba alergików. Alergię można dosyć szybko łagodzić i leczyć. Nieleczona prowadzi do astmy oskrzelowej lub chorób płuc, przewlekłej pokrzywki, zmian atopowych, wrzodów żołądka. Wziewna, pokarmowa, lekowa, kontaktowa. Ta ostatnia jest bardzo popularna wśród pracowników produkcji produkcji, zarówno w branży górniczej, metalurgicznej, budowlanej, kosmetycznej, fryzjerskiej, farmaceutycznej, spożywczej (np. nikiel jest używany przy produkcji margaryn, rafinowanych olei). W przypadku alergii kontaktowych trzeba brać pod uwagę, że reakcja alergiczna może nastąpić po paru godzinach, po dobie, a czasem po 36, 48 lub nawet po 72 h, od kontaktu z alergenem. W niektórych przypadkach nawet po kilku tygodniach czy miesiącach lub nawet lat. Nikiel, chrom, ultramaryna, carmin to substancje, które uczulają bardzo wiele osób, ale przede wszystkim kobiety, bo one używają częściej farb do włosów i tzw. kosmetyków kolorowych.


Mężczyźni według statystyk rzadziej się uczulają na metale ciężkie, ale może też wynikać to z tego, że rzadziej chodzą do alergologa na testy. Bardzo popularne powiedzenie: ” Baba chodzi do lekarza, bo lubi” bardzo często mści się na nich. Udowodniono naukowo, że u mężczyzn wiele chorób jest zbyt późno wykrytych a to powoduje szybszą śmiertelność. Stąd kolejne powiedzonko przesycone czarnym humorem: “Kobiety żyją dłużej niż mężczyźni, zwłaszcza wdowy” .

Dlaczego się malujemy
W związku z tym, że naukowcy cały czas badają szkodliwość różnych substancji, producenci nie zawsze z nich rezygnują. Dlaczego? Bo nie muszą. Według różnych dyrektyw europejskich czy światowych, kosmetyki mogą zanieczyszczone śladowymi ilościami np. niklu, chromu. Nikt ich za to nie ukarze. My sami, mamy jednak wybór, albo się malować i narażać na ewentualność szkodliwość albo zrezygnować całkowicie z makijażu. Niestety ostatnia rada ma się nijak do rzeczywistości. Nikt nie rozkazuje kobietom, że muszą się malować, a nawet niektórzy mężczyźni przyznają, że wolą nas bez makijażu. Reklamy robią jednak swoje. Makijaż poprawia nam samopoczucie, dodaje pewności siebie, w sytuacjach nie tylko osobistych, ale przede wszystkim zawodowych. W świecie biznesu, kobieta bez makijażu jest mało przekonywująca, jak i ta, która ma go na sobie zdecydowanie za dużo. Umiar jest kluczem. Łatwo zauważyć, że nastolatki eksperymentują z makijażem, ale już kobiety po 30-ce stawiają na klasykę a także na sprawdzone kosmetyki.

Rady naszych prababek
Każda z nas pamięta sytuację, w których babcie wyskakiwały ze swoimi radami na temat makijażu. Nie zawsze chciałyśmy tego słuchać. Zdobywając, w latach 90-tych, fajny róż w kamieniu, byłyśmy wniebowzięte. A babcie, z politowaniem, patrzyły na ten wymysł chemii, bo one wolały użyć czegoś naturalnego np. buraka. Zamiast peelingów enzymatycznych stosowanych przez nas, wolały posiekać sezonowe owoce i nałożyć je sobie na twarz, wraz z jogurtem. Kwasy owocowe w połączeniu z probiotykiem, zapewniały im rozjaśnioną skórę.

Kolejna rada babć: nie maluj się w lecie! Można by pomyśleć, że chodzi o oszczędność. Nic z tych rzeczy. Naukowcy dowiedli, że podczas upału, czy też wysiłku fizycznego, jony szkodliwych metali zawartych w podkładzie, pudrze, bronzerze, różu, kredce, cieniach czy tuszu, znacznie szybciej uwalniają się do skóry. I nawet osoby, które nie borykają się z nadwrażliwością na metale ciężkie, pod wpływem potu mogą odczuć podrażnienie skóry twarzy, a zwłaszcza skóry powiek i spojówek. Alergia kontaktowa jest dosyć łatwo leczona przez leki sterydowe, przeciwhistaminowe i antybiotyki, gdy doszło do nadkażeń bakteryjnych. Jednakże ma charakter nawrotowy, a sterydy są ostatnią deską ratunku i powinny być jak najrzadziej i jak najkrócej stosowane, zwłaszcza w okolice oczu, bo mogą spowodować dalsze poważniejsze problemy ze zdrowiem. Jeśli coś Cię uczula, musisz się tego wyzbyć. Niestety. Warto też drogą eksperymentu znaleźć kosmetyki, które nasza skóra toleruje, choć to może być wyjątkowo trudne.
Osoby uczulone na metale ciężkie muszą się wystrzegać kosmetyków mineralnych, bo niby są reklamowane jako naturalne, ale w są w stanie bardziej zaszkodzić niżeli syntetyczne. Dlaczego?! Niestety zawierają jeszcze większe prawdopodobieństwo zanieczyszczenia metalami ciężkimi. Im więcej minerałów w kosmetyku, tym gorzej dla skóry alergicznej. Wiele kobiet liczyło, że im bardziej naturalny kosmetyk, tym lepiej. Niestety podobnie jest z kremami czy balsamami do ciała, które zwierają naturalne wyciągi z roślin, ziół, orzechów itp. Alergiczka uczulona na trawy, chwasty, drzewa może dostać wysypki kontaktowej w większym stopniu, niż po zastosowaniu najzwyklejszego kremu ze sztuczną parafiną.

Jak nas trują i jak oszukują
Ponadto zarówno w tańszych drogeryjnych markach, jak i tych wysoko-półkowych, wykryto nie tylko nikiel czy chrom (carmin i ultramaryna uczula trochę rzadziej), ale także trujący ołów, kadm, beryl, rtęć a nawet arsen. W kosmetykach produkowanych w Niemczech, czy Włoszech i innych krajach europejskich badacze fińscy odnaleźli śladowe bądź też niewykrywalne ilości niklu czy chromu. Zostały zatem uznane za względnie bezpieczne.

W cieniach do oczu, zwłaszcza w kolorze brązowym, szarym, żółtym i fioletowym, importowanych z Chin, stężenie niklu kilkukrotnie przekraczało dopuszczalne normy! I ktoś, kto miał władzę decyzyjną, mimo wszystko, pozwolił na ich sprzedaż! Ktoś może pomyśleć, OK, ale ja nie kupuję chińskich malowideł. O zgrozo, radzę poczytać napisy drobnym drukiem, ile kosmetyków popularnych marek drogeryjnych dostępnych w Hebe, Naturze czy Rossmannie i innych drogeriach, ma napis Made in China (wyprodukowano w Chinach). Ponadto wiele marek ma ten sam proceder: np. podkład wyprodukowany przez siedzibę główną marki np. made in Poland, France, Germany itp. a cienie czy róże, szminki, błyszczyki, bronzery już w Chinach lub w Kanadzie. Jaki to masz sens? Biznesowy oczywiście.

Drugim sposobem na drobne oszukiwanie klientów jest taka sytuacja np. szminka matowa z serii A np.  nie zawiera chromu, czy carminu, a z serii B, np. błyszcząca tej samej firmy już go zawiera. Oczywiście, producenci tłumaczą się, że ten sam produkt może różnić się  składem, niezbędnym do wyprodukowania danego koloru, czy nowej konsystencji.  Tu chemikiem nie jestem, ale to może być prawdą, gorzką ale jednak.  Jak zatem wybrać to, co dla nas najlepsze?!

Brak jasnych danych na produktach
Od razu muszę coś wyjaśnić: nie w każdej szmince czy tuszu znajdzie nikiel i chrom. Problem w tym, że producenci nie mają obowiązku umieszczać informacji, o ewentualnej zawartości tych najczęstszych alergenów. Nie każdy z nas jest chemikiem, czy znawcą łaciny. Dlatego poniżej przykładowe oznaczenia, które możemy znaleźć na opisach produktów.

*aktualizacja, po liście czytelniczki, która zapytała mnie, w których kosmetykach, poza kolorówką, znajduje się lub może znajdować nikel czy chrom: Firma Schwarzkopf podała informację, o śladowych ilościach niklu na opakowaniu tzw. suchego szamponu Got2b Fresh it Up! do włosów bardzo ciemnych, służącego szybkiemu odświeżeniu włosów bez konieczności ich mycia. Małym drukiem, ale jednak. W przypadku tego samego kosmetyku, ale przeznaczonego do włosów jasnych, już nie ma tej informacji, więc raczej nie zawiera tego metalu. Podobnie im jaśniejszy kolor farby do włosów, tym potencjalnie niższe stężenie metali ciężkich, które według producentów występują w dużej ilości w ciemnych kolorach farb do włosów, ale także w ciemnych ubraniach czy butach z prawdziwej skóry. Odsyłam także do mojego artykułu na temat farb do włosów, zarówno chemicznych, naturalnych, ziołowych.

Z ang. Colour Index CI

CI 77268-tritlenek chromu
CI 772890-wodorotlenek chromu
CI 77288- tlenek chromu

Tlenki żelaza mogą ale nie muszą być zanieczyszczone siarczanem niklu:
CI 77499-tlenek żelaza czerń
CI 77491-tlenek żelaza czerwień
CI 77492-tlenek żelaza żółcień

CI 77742-fiolet manganowy
CI 77007-ultramaryna


* autorka postu nie jest chemikiem, nie jest lekarzem,
*autorka postu jest alergiczką z wieloletnim stażem

sobota, 9 września 2017

Charlie Chaplin-król kina niemego

Charles Spencer Chaplin, znany jako Charlie Chaplin urodził się 16 kwietnia 1889 roku w Londynie. Był aktorem, reżyserem, producentem, scenarzystą i muzykiem. Zmarł w Szwajcarii, 25 grudnia 1977 roku. Jego rodzice byli artystami, ojciec alkoholik zszedł z tego świata jeszcze przed 40- stką, matka chora psychicznie i neurologicznie, wiele lat spędziła w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Miał trudne dzieciństwo i szalone, choć pracowite życie. Jego pasją było kino. Stworzył postać "Charliego". W charakterystycznym garniturze, meloniku, w krótko przyciętych wąsach oraz z drewnianą laską, zrobił furorę. Był idealnym odwzorowaniem pijaka, może dlatego, że od najmłodszych lat przyglądał się ojcu, który porzucił jego matkę i niego samego, także.
źródło:www.charliechaplin.com


Życie prywatne mistrza
W swojej biografii wspominał o tym, że uciekał z sierocińca, bo te w tamtych czasach w Anglii, były gorsze, od mieszkania na ulicy. W surowym bidulu, mógł liczyć na posiłek, na ulicy sam musiał na niego zapracować. Był czterokrotnie żonaty, choć jak twierdził zakochany tylko raz w ostatniej żonie, z którą spłodził ośmioro dzieci. Najstarsza Geraldine Chaplin została także sławną aktorką, jest wierną kopią swojej matki. W przypadku pierwszej żony, został przymuszony przez prawo, do ślubu. Jego nieletnia kochanka zaszła w ciążę. Dziecko zmarło. Chaplin był rozdarty. W drugim i trzecim małżeństwie, też mu się nie układało. Nie mogło być inaczej, bo znów jego wybranki były nastolatkami. Z drugą żoną miał dwóch synów. A trzecia znów sądownie przymusiła go do ślubu, twierdząc że jest z nim w ciąży. Nie licząc kobiet, które uważały, że był ich kochankiem. Sam Chaplin nie zaprzeczał, ale miał dość w swoim życiu węszenia służb FBI. Do niczego też się nigdy nie przyznawał. W końcu od władz  otrzymał zakaz wstępu do USA. Oona, jego ostatnia żona, dla niego, rezygnuje z amerykańskiego obywatelstwa, i zostaje Brytyjką.
żródło:www.countrylivingmagazine.com


Czwarty ślub w tajemnicy przed wszystkimi
Oona ma wtedy tylko 18 lat. Jej strój ślubny to czarna suknia i czarny kapelusz. W latach 50 i 60-tych, kobiety, które nie godziły się z zastanym systemem (ale także z tradycją, np. dotyczącą białej sukni na ślubie) łamały zasady stosowane od wieków. Catherine Deneuve także podczas ślubu z Davidem Boiley-em, wystąpiła w czarnej sukience, pod którą nie założyła bielizny. I nie zgasiła papierosa, podczas całej uroczystości. Oona nie została aktorką, jak francuska gwiazda, ale była upartą kobietą, co wytykał jej szczególnie jej ojciec, z którym rzadko się widywała.

Prywatnie Charlie  był pracoholikiem, a także cierpiał na chorobę dwubiegunową. Z czwartą żoną łączyła go jednak wyjątkowa więź. Ona zawsze go wspierała i rozumiała jego żarty, nawet gdy podczas urodzin przykładał sobie nóż do gardła, dla zabawy, ale przy okazji straszył pozostałych domowników. Synowie Chaplina, z jednego z poprzednich związków, szaleli za nią, ale ona wolała ich ojca. I musieli się z tym pogodzić. Po latach przyznawali w wywiadach, że łączyło ich wyjątkowe i niezniszczalne uczucie, któremu nikt nie mógł się przeciwstawić.

W wieku 83 lat Charlie Chaplin odbiera honorowego Oscara. Jest początek lat 70- tych. Nie kryje wzruszenia oraz wszystkim dziękuje, czego zabraniała mu żona. Sentymentalna podróż do USA okazała się bardzo ważna. Niedługo potem dostaje paraliżu, ma problemy z pamięcią. W wieku 88 lat odchodzi. W latach 60-tych wydał swoją autobiografię. Jego ostatnia żona Oona, w wieku 52 lat zostaje wdową. Popada w alkoholizm, podobnie jak Chaplin, który lubił sobie wypić. Rozdaje majątek rodzinie. Podróżuje, romansuje, ale już nikt nie jest w stanie zastąpić jej Charliego.
źródło:www.filmweb.pl/kadr z filmu "Światła wielkiego miasta"

Filmografia Chaplina
Zaczynał jako aktor, potem występował w obrazach, czarno-białych, jak i niemych, które produkował sam, z bratem, a  potem samodzielnie. Brat stwierdził, że mają już tyle pieniędzy, że wystarczy na dostatnie życie, ale Chaplin był artystą. Kasa to jedno, a sztuka to drugie. Tworzył dla pasji. Po odejściu brata z biznesu, nadal tworzy udane obrazy. Biorąc pod uwagę, że większość zawiera wątki autobiograficzne, niektóre są ubarwione lub zmienione, w celu stworzenia czegoś ciekawego ale też prawdziwego. Chaplin z trudem przemógł się do filmów dźwiękowych.  

W 1914 roku, wystąpił w obrazie: “Aby zarobić na życie”, “Charlie dentystą”, “Charlie i manekin”, “Charlie w teatrze”, “Charlie kokietuje”. Już w 1915 roku, wystąpił w krótkometrażowych obrazach: “Charlie w banku”, “Charlie w parku”, “ Charlie bokserem”, “Charlie się bawi” oraz “Włóczęga” który jest opowieścią, o tym, jak główny bohater ratuje dziewczynę, przed bandziorami, a jej ojciec daje mu pracę w domostwie. Pojawią się jednak wcześniejsi przestępcy i namawiają go do rabunku. Kontynuacja przygód zabawnego i tragicznego zarazem niskiego pana w meloniku, w 1916 roku ” Charlie włóczęga”, który stanowi o tym, jak główny bohater włóczy się po ulicach. Potem pora na zmiany w tytule, choć główny bohater pozostaje ten sam. W 1917 roku, film:” Imigrant”, stanowi o przygodach imigrantów, którzy szukają szczęścia w USA. W tym roku powstaje także obraz: “Charlie ucieka” oraz “Charlie na kuracji”. W 1918 roku, Chaplin w “Psim życiu” wciela się w postać bezdomnego. W 1919 roku, “Idylla na wsi”, w 1921 roku, powstaje wyjątkowy film mistrza: “Brzdąc”, krótko po śmierci pierwszego syna. Może właśnie poprzez pracę mistrz radził sobie z żalem, stratą, żałobą. W 1923 roku, zostaje “Pielgrzymem”.

W 1928 roku, występuje w komedii obyczajowej “Cyrk” główny bohater zakochuje się bez wzajemności. Za tę kreację został nominowany do Oscara, jako najlepszego aktora. Został doceniony za ”Gorączkę złota”. Opowieść, w której główny bohater jest tak biedny, że nie ma szans u swojej wybranki. Potem staje się bogaty, i kobieta zmienia zdanie, chociaż... To jedna z najlepszych komedii. W 1931 roku, pora na “Światła wielkiego miasta”, gdzie bezdomny Charlie zakochuje się w niewidomej dziewczynie. W 1936 roku, powstaje ostatni film niemy Chaplina, komediodramat pt.” Dzisiejsze czasy”. Długo zwlekał, aby stworzyć film z dźwiękiem, bo uważał, że to zaszkodzi sztuce. Na szczęście zmienił zdanie.

Rok 1940, rok po wybuchu II wojny światowej, powstaje dzieło Chaplina- “Dyktator”. Wciela się w postać Hitlera i wygłasza płomienne przemówienia. Jest to pierwszy film dźwiękowy Charliego. Jest krytykowany, że wtrąca się do polityki i powoli sam staje się politykiem. Mistrz miał jednak inne przesłanie, choć niekoniecznie był wtedy rozumiany.  Miał z lekka lewicowe poglądy, ale był przeciwny złu, pod jakąkolwiek postacią.

W 1952 roku, Chaplin tworzy ”Światła rampy”, gdzie wciela się w głównego bohatera, który pomaga chorej baletnicy wrócić na scenę. Ta historia nie ma dobrego zakończenia. W 1957 roku, występuje w wyprodukowanym przez siebie, oczywiście, komediodramacie “Król w Nowym York-u”, w którym krytykuje amerykańską kulturę popularną oraz politykę. W 1957 roku, powstaje obraz “Rewia Chaplina”, który łączy jego filmy z okresu niemego, np. ”Pieskie życie” i “Pielgrzyma” oraz jest wzbogacony o nowe sceny.


Są dwa dzieła Charlie Chaplina, w którym mistrz nie występuje
Pierwszy pochodzi jeszcze z 1923 roku, zatytułowany “Paryżanka” i wysoko oceniony przez krytyków oraz  z 1967 roku, “Hrabina z Honkong-u” z Sophią Loren oraz Marlonem Brando. Zarówno aktorzy jak i reżyser byli bardzo niezadowoleni ze współpracy. To było też ostatnie dzieło mistrza Charlesa Chaplina.