piątek, 21 października 2016

Zielarstwo wraca do łask

Medycyna od zawsze korzystała z ziół. Ich lecznicze właściwości znane są od zarania dziejów. Indyjskie i  chińskie ziołolecznictwo nadal jest stosowane z dużym powodzeniem. Współcześnie wiele groźnych i potencjalnie śmiertelnych chorób poddaje się leczeniu dzięki zastosowaniu drogich, skomplikowanych, ale najnowocześniejszych syntetycznych leków. Jednakże zioła nadal są pierwszą deską ratunku w wielu mniej groźnych dolegliwościach. Różnica polega na tym, że lekarstwa farmaceutyczne działają zazwyczaj natychmiast lub w bardzo krótkim czasie, podczas gdy zioła działają stopniowo, przynosząc długofalowe korzyści dla organizmu człowieka. W obecnych czasach żyjemy na wysokich obrotach, szukamy szybkich rozwiązań, zwłaszcza jeśli chodzi o leczenie. Intensywny tryb życia, do którego przywykliśmy, wymaga od nas także szybkiego powrotu do zdrowia w przypadku niedyspozycji. Czasem warto zwolnić i powrócić do natury.


fot.by me

Zioła nie dla wszystkich




Niektóre z nich, nie nadają się dla kobiet ciężarnych, czy też karmiących np. olejek z bazylii, rumianku, anżeliki chińskiej, gorzknika kanadyjskiego, jałowca, jemioły, bylicy pospolitej, balsamowca, złocienia maruny, przywrotnika i serdecznika pospolitego, ruty, tasznika, piołunu, mięty polnej, pluskwicy błękitnej, żeń- szenia, szałwii, pierwiosnka wiosennego, pietruszki, selera. Ze względu na to, iż mogą powodować skurcze mięśni macicy, a nawet poronienia. W małych dawkach ostrożnie można stosować cynamon, chili, koper włoski, tymianek czy werbenę. Także pacjenci leczący się na nadciśnienie, niewydolność wątroby, trzustki czy nerek oraz alergicy przed rozpoczęciem kuracji ziołami powinni zaczerpnąć opinii lekarza prowadzącego. Rodzice małych dzieci nie powinni stosować ziół, zanim nie zasięgną porady pediatry. Bardzo ostrożnie należy postępować z  nowym lekiem ziołowym, którego do tej pory nie zażywaliśmy. Nie należy także samodzielnie stawiać sobie diagnozy i na własną rękę porzucać farmakologii na rzecz roślin.

Trujące rośliny




Przed wiekami, zielarz Parocelsus mawiał: ,,Przyroda to apteka pod gołych niebem, ale we wszystkim jest trucizna a wszystko zależy od dawki". Kupując gotowe leki ziołowe należy się kierować zarówno producentem, ceną, stężeniem, jak i formą. Niestety, te najtańsze mogą pochodzić z niesprawdzonych upraw. To samo dotyczy ziół od zagranicznych dostawców np. ze strony internetowej. Wiele ziołowych specyfików po obróbce termicznej traci właściwości trujące, a zyskuje działanie lecznicze np. jak w przypadku pokrzywka wilczej jagody (Atropa Belladonna), spożyty w stanie surowym są śmiertelny. Po obróbce zyskują działanie uspokajające i rozkurczowe. Podobnie sprawa wygląda z lulkiem czarnym (Hyoscyamus niger) w stanie surowym jest w stanie zabić, po odpowiedniej obróbce nadaje się do leczenia astmy. Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus) doskonale usuwa tzw. kurzajki, ale na zdrowej skórze może spowodować poważne podrażnienie. Są jednak zioła zabójcze, które nigdy i w żadnej postaci nie mogą być używane, mowa tu o szczwole plamistym i tojadzie mocnym!

Forma i sposób przechowywania



Z ziół  wykorzystujemy ich kwiaty, korzenie, cebulki, jagody, liście, korę, nasiona, a także pyłki. Możemy zrobić: wino, syrop, maść, krem, opatrunek, okład, kapsułki ze sproszkowaną zawartością, czopki, olejki, krople. Doskonale nadają się do suszenia i porcjowania w tzw.  torebki. Po zalaniu wrzątkiem mamy lekarstwo w postaci herbatki, ale nie dodajemy cukru zarówno białego, jak i brązowego. Dobrym konserwantem dla ziół jest miód lub alkohol. Najlepiej przechowywać je w pojemnikach dobrze oznakowanych i szczelnie zamkniętych, z ciemnego  szkła, z dala od promieni słonecznych i dzieci. Ich trwałość zazwyczaj wynosi12 miesięcy, ale nie jest to regułą. Każdorazowo przed użyciem, należy sprawdzić czy nie pojawiły się ślady pleśni, lub nie zalęgły się jaja owadów.

Ziołowe sposoby na jesiennie i zimowe infekcje


Gdy pogoda na zewnątrz nie dopisuje, a większość czasu każdy z nas spędza w klimatyzowanym pomieszczeniu lub w dusznych i suchych od nadmiernego ogrzewania pokojach, nasz organizm zaczyna się buntować. Dochodzi do spadku odporności organizmu i takich chorób jak: przeziębienie, grypa, zapalenie gardła, krtani, zatok, oskrzeli a nawet zapalenia płuc. Gdy dolegliwości nie są bardzo nasilone, i nie ma przy tym wysokiej gorączki, warto wesprzeć się ziołami.

Na mokry kaszel zielarze polecają syrop na bazie tymianku (działanie antybakteryjne), lukrecji (działanie przeciwzapalne), anyżku (działanie orzeźwiające) oraz liści miodunki (działanie regenerujące błonę śluzową dróg oddechowych). Podobne działanie ma masaż klatki piersiowej oraz pleców (nie wolno go wykonywać w czasie silnej infekcji z gorączką ponad 39 stopni). Do masażu, jak i kąpieli warto użyć olejku z eukaliptusa, majeranku, tymianku, migdałów, lawendy, mięty. W przypadku męczącego i suchego kaszlu dobrze działa hyzop oraz czeremcha amerykańska, która uspokaja i tłumi odruch kaszlu. W sytuacji, gdy męczy nas katar lub zapalenia zatok, warto spróbować herbatki z kwiatów lub syropu z jagód bzu czarnego. Należy jednak mieć na uwadze, że surowe jagody są niebezpieczne dla zdrowia.Jeśli dojdzie do nadkażenia bakteryjnego zatok, czego objawem jest żółty lub zielony katar warto udać się do otolaryngologa, gdyż powikłania mogą być groźne. Podobnie jak, w przypadku grypy, którą cechuje wysoka gorączka kaszel ostry ból głowy, klatki piersiowej czy mięśni, nudności, wymioty, a nawet depresja, która może trwać tygodniami. Warto po kuracji antybiotykowej spróbować werbeny, która nie tylko obniża gorączkę podczas infekcji ale przede wszystkim przywraca apetyt. Melisa i dziurawiec podnosi na duchu. Ból gardła dobrze łagodzą nie tylko farmaceutyczne tabletki czy spraje. Z powodzeniem mogą być stosowane płukanki z szałwii, rumianku, tymianku, mięty, przytulii czepnej, jak i inhalacje z olejku sosnowego sandałowego, lawendowego, bo ból gardła często jest powodowany przez spływającą i zapalną wydzielinę z zatok. Z kole ból zatok często daje odczucie bólu dziąseł i zębów. Inhalacje rozrzedzają także wydzielinę i ułatwiają oddychanie. Warto zrezygnować wtedy z cukru i nabiału, gdyż te produkty zwiększają wydzielanie śluzu. Gdy infekcja rozwija się na uszy, pomóc mogą  krople z dziewanny i kłącza gorzknika, babki lancetowatej i słodkich migdałów. Zioła są prawdziwym wsparciem w wielu dolegliwościach a w porównaniu z lekami farmakologicznymi są o wiele tańsze. I zazwyczaj syntetyczne odpowiedniki działają tylko wtedy, gdy są stosowane, a zioła wywierają dalekosiężny wpływ na zdrowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz