sobota, 5 listopada 2016

Siłownia czy las

Dlaczego nie przekonuje mnie siłownia? Może dlatego, że większość czasu przebywam w budynkach. Ludzie są skupieni w biurach, centrach handlowych, szkołach. Człowiek to istota żyjąca w grupie, ale czasem warto zachłysnąć się świeżym powietrzem, a nie klimatyzowaną siłownią, czy też klubem, w którym wszyscy w pocie czoła próbują zgubić zbędne kilogramy, których nabieramy od siedzącej lub stojącej pracy, ale i od niezdrowych przekąsek oraz coraz bardziej przetworzonego jedzenia. A w głośnikach gra muzyka, która ma nas zmotywować. Nie lepiej pobiegać po lesie, posłuchać świerszczy lub kukułek. Tak dla odmiany?



Każdy z nas ma swój punkt widzenia, i zazwyczaj fan siłowni nie pogardzi lasem, a fan przyrody przejdzie się do klubu, by sprawdzić jak to jest. Każdy rodzaj aktywności, jak i miejsce jest korzystne, gdy pasuje do konkretnej osoby.


Plusy siłowni i klubów fitness:

  • możliwość poznania nowych osób, w tym trenera personalnego, który pokieruje początkujących sportmenów i sportmentki
  • możliwość korzystania z profesjonalnego sprzętu
  • klimatyzowane pomieszczenie i możliwość wzięcia szybkiego prysznica
  • punkty są otwarte do późnych godzin i zazwyczaj we wszystkie dni tygodnia
  • nie ważna prognoza pogody, wszak jesteśmy w budynku klimatyzowanym


Plusy aktywności ruchowej w terenie:


  • doskonałe i naturalne dotlenienie organizmu
  • brak klimatyzacji oszczędzi zatoki, na które często chorują pracownicy biur,
  • kontakt z przyrodą uspokaja i wzmacnia skołatane nerwy
  • zapach lasu (ma przewagę nad najlepszym odświeżaczem w klimatyzatorze)
  • minusem jest oczywiście czas (bo kto przy zdrowych zmysłach biega po ciemku) i warunki pogodowe (choć i w deszczową pogodę znajdą się zapaleni sportowcy)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz