piątek, 3 lutego 2017

Czego nie warto publikować na FB?

Co mają ze sobą wspólnego media społecznościowe i proces rekrutacji? Użytkowników. Specjaliści od rekrutacji często przeglądają FB, Instagram, Twitter, nie mówiąc już o serwisach jak Linkedin lub Goldenline. Skupmy się na Facebooku-użytkownicy często działają na jego polu, na swoją niekorzyść. Wrzucają zdjęcia, a nawet małe fotoreportaże z prywatnych imprez, a także podają informacje, które mogą im zaszkodzić w zdobyciu albo utrzymaniu posady.
www.pixaabay.com/CC0 Public Domain


Jeśli nie ma w tym nic złego, z tym że niektórzy sami proszą się o hejterów. Panowie z dużym brzuchem w slipach i z piwem w ręku, albo panie, niekoniecznie z figurą modelki. Owszem hejt przybiera takie rozmiary, że większość spraw kończy się w sądzie. Ale możemy sami się przed tym ustrzec, i nie publikować zbyt wielu szczegółów ze swojego życia. Poza tym, istnieje opcja dostępności. Warto z niej skorzystać i zaznaczyć odpowiednią dla siebie, np. album ze zdjęciami oraz informacje osobiste tylko dla znajomych lub nawet wybranych użytkowników.


Rekruterzy nie powinni interesować się życiem osobistym kandydatów, ale robią to bez skrupułów. Dlaczego? Jedni po to, żeby mieć ubaw, a jednocześnie znaleźć jakiegoś haka, słaby punkt. Oczywiście powinni na pierwszym miejscu ocenić doświadczenie i motywację do pracy. Ale scenki z życia osobistego dostarczają im informacji-nie zawsze pozytywnych.


Czasem szef nie używa Fb, Insta i innych portali. “Życzliwi” koledzy podeślą mu link ze zdjęciami kolegi lub koleżanki, żeby im zaszkodzić. Ich myślenie jest proste, jak to zobaczy, to ich wyrzuci. W praktyce może różnie postąpić. Jednak posiadanie ryzykownych zdjęć i wygłaszania kontrowersyjnych opinii może się skończyć wyrzuceniem z pracy.


Jakich zdjęć nie publikować na FB ?


  1. Libacji alkoholowych lub nawet samych fotografii butelek
  2. Rozbieranych zdjęć np. z plaży (jeśli nie jesteś modelem/modelką to nie jest najlepszy pomysł)
  3. Niekorzystnych ujęć-fotografii z głupią miną, albo z językiem na wierzchu (to bardzo infantylne, i wcale nie świadczy o poczuciu humoru)
  4. Zdjęć nowych tatuaży czy kolczyków w różnych częściach ciała (kojarzy się z osobą, która na siłę chce zwrócić na siebie uwagę, a nawet z zaburzeniami osobowościowymi)
  5. Zdjęć nagich noworodków, małych dzieci, zwłaszcza nagich np. na plaży, w wannie  (kojarzy się z pedofilią niestety)


Jakich informacji nie podawać na FB ?


  1. Swoich informacji osobistych na temat statusu związku (zwłaszcza, gdy co kilka m-cy zmieniasz partnerów lub co kilka lat zmieniasz małżonka. Możesz wyjść na osobę niezrównoważoną psychicznie, w nielicznych przypadkach jako wyjątkowo kochliwą. Niestety w tym złym znaczeniu)
  2. Nie atakuj swoich ex- partnerów czy ex-małżonków poprzez publiczne posty, lub kąśliwe komentarze pod ich zdjęciami lub statusami
  3. Swoich prywatnych problemów zdrowotnych lub tych w związku, w pracy, w rodzinie (rekruterzy mogą uznać, że nie nadajesz się do pracy w ich firmie)
  4. Informacji z przeszłości tych, które dotyczą zarówno Ciebie jak i bliskich. Jeśli ktoś powierzył Ci coś w tajemnicy, musisz być lojalny. Pamiętaj, że ta osoba może odwdzięczyć się tym samym.  Dotyczy to zarówno informacji z życia osobistego lub zawodowego.
  5. Prywatnych opinii politycznych (gdy szef będzie miał odmienne poglądy, to może Cię w ogóle nie zatrudnić, albo będziesz z nim drzeć koty na te i inne tematy)
  6. Prywatnych opinii na temat osób publicznych (polityków, sędziów, księży, aktorów, reżyserów, wokalistów, działaczy społecznych itp. Jest to tym bardziej ryzykowne, zwłaszcza gdy  nie jesteś publicystą, dziennikarzem. A nawet gdy nim jesteś, to wyżywaj się w medium, w którym jesteś zatrudniony. Tylko tam Ci za to płacą.
  7. Jeśli cytujesz kogoś, nie zapomnij dodać informacji o autorze sentencji. Nie przywłaszczaj sobie cudzych opinii (jeśli ktoś jest oczytany, wytknie Ci, że to nie są twoje słowa)
  8. Nie chwal się drogocennymi przedmiotami np. nieruchomościami, samochodami, biżuterią, czy kartami kredytowymi. Po pierwsze to nie jest miejsce, by chwalić się stanem konta czy posiadłościami, a po drugie okazja czyni złodzieja. A pracodawca lub zazdrosny specjalista od rekrutacji  może uznać, że skoro tak Ci się powodzi, może nawet lepiej niż jemu, to on nie chce Cię w swoich szeregach.

Jestem ciekawa Waszych opinii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz