wtorek, 21 lutego 2017

Jak rozmawiać z nieuczciwym zleceniodawcą?

Nieuczciwi zleceniodawcy zdarzają się coraz częściej. Rośnie ilość firm, które by się utrzymać na rynku oszukują nie tylko klientów, ale także zleceniobiorców. Czym kieruje się taki przedsiębiorca? Nie trzeba być doktorem filozofii czy ekonomii aby wiedzieć że chodzi o kasę. Ofiarami oszustw są nie tylko osoby, które pracują na czarno, ale także Ci, którzy mają w ręku umowy (głównie zlecenia i dzieła). Nie jest wstyd zostać oszukanym. Wstydzić się powinien ten, kto kłamie. Nie można ich nazwać pracodawcami ani w sensie prawnym ani moralnym. Czym kieruje  ,,Oszustodawca” ?




Poważni partnerzy biznesowi działają zgodnie z prawem. Nie wykorzystują luk w prawie by zaszkodzić klientom czy swoim pracownikom.

Większość z nas, gdy nie otrzymuje zapłaty wynagrodzenia na czas, zaczyna się denerwować. Pojawia się pytanie: Czy firma nie ma problemów z płynnością finansową?! Obawiamy się, czy nie zostaliśmy wkręceni w umowę, z której nikt, poza nami, nie ma chęci się wywiązywać.

Prawo do wysłania przedsądowego wezwania do zapłaty mamy zawsze, ale prawda jest taka, że ,,Oszustodawca" potrafi nie odebrać listu poleconego. Celowo. Możemy skierować sprawę do sądu cywilnego (umowy o dzieło, zlecenia).

Na rozprawie sądowej ,,Oszustodawca" może się nie pojawić i przysyłać do sądu L4. Nawet bez jego udziału wygrasz, bo sąd wystawi mu nakaz zapłaty.

Jednak nadal może się wzbraniać przed zapłaceniem Twojego wynagrodzenia, i odsetek ustawowych-Ty możesz przekazać sprawę do komornika.


Temu ostatniemu nie zawsze udaję się ściągnięcie z kont dłużnika Twojej kasy. Nagle może swoje konta opróżnić i twierdzić że jest bankrutem.


Sąd pracy jest ostatnią deską ratunku tylko dla pracowników z pełnoprawną umową o pracę! Więcej w artykule: Ciemna strona umów śmieciowych


Jak rozmawiać z ,,Oszustodawcą"?

Zazwyczaj każdy z nas próbuje dogadać się, no bo po co tracić czas i pieniądze na rozprawy sądowe. Niektóre umowy o dzieło i zlecenie zawierają nawet zapis, że strony umowy, czyli Zleceniodawca i Zleceniobiorca zobowiązują się do polubownego rozstrzygnięcia ewentualnego sporu.  I mają na to 30 dni. Porozumienie wymaga chęci dwóch stron.


Metody ,,Oszustodawcy" i niezawodne sposoby na ich pokonanie


  1. Nie odbiera telefonu, gdy minął termin zapłaty-możesz pisać e-maile, sms-y, a także dzwonić z zastrzeżonego lub z całkowicie nowego numeru. Jest szansa, że odbierze, bo nie spodziewa się, że to Ty.
  2. Pytaj o konkretny powód opóźnień w wypłacie Twojego wynagrodzenia. Nie daj się zwieść błahej odpowiedzi, bo tu chodzi o Twoje zarobione pieniądze. Żądaj ustalenia konkretnego terminu. Masz do tego prawo.
  3. Może twierdzić, że zgubił Twój numer konta. Możesz mu go wysłać e- mailem, sms-em, podyktować podczas rozmowy telefonicznej, jeśli nie ma go w umowie. Nie musi być, w umowie często proszą o podanie numeru i serii dowodu osobistego oraz adres zamieszkania i korespondencji. Możesz także zaznaczyć, że oczekujesz zapłaty jeśli nie przekazem bankowym, to przekazem pocztowym. Grzecznie ale stanowczo przypomnij, że są różne sposoby.
  4. Gdy tłumaczy się, że ma dużo pracy, i że zapomniał. Pewnym tonem głosu, przypomnij o łączącej was umowie. Nawet jeśli już wygasła, Ty powtarzaj, że owszem współpraca zakończy się całkowicie, gdy Ty otrzymasz wynagrodzenie.
  5. Gdy tłumaczy się, że księgowa się rozchorowała, a on nie zna się na rachunkach i nie wie, jak zrobić przelew. Niestety są tacy ludzie, którzy robią z siebie z mało inteligentnych, by tylko Ci nie zapłacić. Zapytaj, że skoro księgowa jest chora, to kto ją zastępuje. Jeśli nadal będzie się upierać, zaproponuj, żeby skorzystał z zewnętrznych usług biur rachunkowych.  Jeśli nadal ,,kręci" powiedz wprost, że nie wierzysz w bajki.
  6. Jeśli zwodzi Cię stwierdzeniem, że ma dużo pracy i nie ma kiedy zrobić przelewu- patrz punkt 5. lub powiedz, że wypłata Twojego wynagrodzenia jest dla niego obowiązkiem prawnym i moralnym, bo macie umowę cywilno-prawną. Oczywiście może Cię wyśmiać, że powołujesz się i na prawo, i na moralność, ale Ty bądź poważna/poważny. Mów łagodnym, ale zdecydowanym tonem.
  7. Gdy zarzuca Ci, że za często dzwonisz i dopytujesz się o swoją kasę. To nie poddawaj się, z doświadczenia wiem, że mogą to przeciągać w nieskończoność i próbują Cię zniechęcić. Oczywiście nie dzwoń co godzinę, ale raz dziennie lub co drugi dzień już jak najbardziej, zwłaszcza, że np. umówiliście się na 13- tego, to w ten sam dzień (jeśli nadal nie odnotowałeś wynagrodzenia na swoim koncie ) zapytaj co tym razem się stało, że znów nie dotrzymali słowa. Możesz się zdziwić, bo znów coś może wymyślić.
  8. Gdy nadal zbywa Cię a nawet mówi podniesionym głosem, że przeszkadzasz mu w jego biznesowych spotkaniach, zebraniach, obradach to wiedz, że chcę Cię tylko zbić z tropu.  Możesz mu powiedzieć wprost: ,,Chwileczkę, ale Ja też mam spotkania, a jednak znajduję czas, aby porozmawiać o terminie otrzymania wynagrodzenia".
  9. Jeśli nadal nie masz kasy na koncie, ,,wjedź na ambicję" i powiedz, że chcesz się dogadać, ale bądźmy ludźmi z honorem. Nie mów, że jesteście dorośli, bo on dorosłość może rozumieć, jako cwaniactwo, oszukiwanie ludzi, robienie ,,lewych interesów" itp.
  10. Ostateczny krok, powiedz wprost, że rozprzestrzenisz informacje o jego nieuczciwym zachowaniu w całym Internecie, zwłaszcza w jego branży. Oczywiście nie chce Ci się tego robić, ale przekonaj go, że możesz to zrobić. Jest duża szansa że odpuści, bo będzie się bał tzw. czarnego PR-u, a Ty pewnie z kilkutygodniową obsuwą czasową, w końcu, otrzymasz zapłatę.  I tego Ci życzę, bo nie ma gorszego uczucia, gdy poświęcasz dla kogoś swój czas i energię, oraz pieniądze, a w zamian nic nie dostajesz. Wojnę z oszustem można wygrać.



Niestety wszystkie opisane tłumaczenia znam z autopsji. Jeśli ktoś ma podobny problem, może spróbować sposobów opisanych powyżej.