czwartek, 23 lutego 2017

Relacje damsko-męskie są skomplikowane

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety mają podobne wyobrażenie na temat tego, czym jest przygoda, związek, miłość. Kiedyś to mężczyźni robili pierwszy krok, teraz ta granica się zatarła. Kobiety bardzo często przejmują inicjatywę. Mimo to i tak są w mniejszości. Z biegiem lat, kobiety stały się bardziej przebojowe. Odnoszą sukcesy zawodowe i lubią decydować o sobie. Nie boją się samotności, bo wcale nie są na nią skazane. Niektórym mężczyznom się to nie podoba, i nadal pozostają w roli zdobywcy, bo tylko wtedy czują się męscy.
www.pixabay.com/CC0 Public Domain


Kiedyś istniało takie powiedzenie, że jak do 25 r. ż. dziewczyna nie znajdzie męża, to z każdym rokiem będzie gorzej i może jej zagrozić staropanieństwo. Ach te rady naszych babć. Swoją wartość oceniały przez pryzmat obrączki na swoim palcu. Nie wszystkie, ale zdecydowana większość. Dziś granica się trochę przesunęła i starą panną bywa nazywana kobieta około 35 r. ż.  Podczas gdy stary kawaler, dawniej i dziś, był i jest około 40-stki. To naiwne sądzić, że małżeństwo jest lekiem na całe zło. Nie każdy się do niego nadaje. Innym, papierek nie jest potrzebny do szczęścia. Ludzie mają różne potrzeby, więc rady ogólnikowe nikomu nie służą. Każdy zrobi ze swoim życiem to,co chce. I ma do tego prawo.
Społeczeństwo bardziej akceptuje wolnych panów, niż panie. Na siłę promowana jest rola kobiety jako żony, matki. Rola kobiety w społeczeństwie jest i powinna być bardziej zróżnicowana. Samotne panie, singielki, stare panny zawsze będą istnieć, niezależnie jak będziemy je nazywać. Jedne chcą być wolne i nie płaczą z tego powodu, a drugim życie tak się ułożyło. Ostatnie lata pokazują jednak, że stajemy się coraz bardziej tolerancyjni i otwarci. I można się z tego tylko i wyłącznie cieszyć. Zamykanie się w sztywnych ramach, przekonaniach jest bardzo krzywdzące i ograniczające.


Od kilku lat zauważyłam desperację ze strony mężczyzn, zwłaszcza tych, którzy lubią zdobywać i/lub dominować nad partnerką. W miejscu pracy, jak i w sytuacjach prywatnych kobiety powinny uważać na trzy rzeczy: uśmiech, karmienie oraz przyjacielskie rozmowy. Te niewinne zabiegi mogą być różnie odczytywane przez facetów. Oto przykłady.


Uśmiech jest często spostrzegany jako zachęta do flirtu. Zdarzają  mi się sytuacje, że podchodzi do mnie facet, który twierdzi, że najwyraźniej jestem nim zainteresowana, bo się szczerze uśmiecham. Ciekawa teoria, tylko że osoby optymistyczne, po prostu, mają bardziej pogodne twarze. Odpowiedziałam z lekką ironią w głosie, że jak zasypiam to też się uśmiecham, ale nie przypominam sobie, żebym o nim myślała. Lubię mężczyzn, ale logiczne jest, że nie da się lubić wszystkich. Nagle facet przemówił z równą ironią, że kolejna feministka się znalazła. Każda z nas po trochu nią jest, ale to nie przeszkadza nam w zakochiwaniu się w mężczyznach.

www.pixabay.com/CC0 Public Domain


Rozmowy mniej lub bardziej intymne też mogą być różnie odczytane. Rozmawiam z wieloma osobami, bo lubię. Czasem wolę słuchać, co lubię jeszcze bardziej. Niektórzy faceci uważają, że skoro interesujesz się jego problemami, zdaniem na różne tematy, to może interesujesz się nim trochę bardziej. Niestety nie zawsze tak jest, że jeśli dogadujecie się jako przyjaciele, to uda się Wam stworzyć związek. Bo ten ostatni nie polega tylko na rozmowie.  Bywa, że miłość zaczyna się od przyjaźni, ale od każdej reguły jest wyjątek. Partnerzy mówią nieraz, że nie planowali miłości, ale wydarzyła się, tak po prostu. Inni znowu wchodzą w związek w nadziei, że się zakochają i zaczynają relację od podziwu, i pożądania.


wwww.pixabay,com/CC0 Public Domain
Moim zdaniem miłość to żywioł, spontaniczność i dziwię się osobom, które szukają jej  z premedytacją.  Dla niektórych brak miłości/związku to koniec świata. Inni uważają to za początek nowej, lepszej drogi, zwłaszcza gdy ktoś ich wcześniej zranił. Czy jest możliwa przyjaźń damsko-męska? Oczywiście, ale tylko wtedy, gdy żadna ze stron nie planuje nic więcej poza przyjaźnią.  W praktyce, prędzej czy później któraś ze stron zamarzy o czymś więcej.

Im dłużej obserwuję ludzi, muszę stwierdzić, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrafią być naiwni. Tak samo potrafią snuć marzenia i plany, nawet po krótkim stażu znajomości. Inną sprawą jest także nastawienie na branie, a konsumpcjonizm przejawia się w każdej sferze życia, nawet intymnej. Ludzie sądzą, że skoro mogą sobie wszystko kupić, to tak samo będzie z partnerami, na zasadzie chce, to mam. To naiwne podejście. Jak temu zaradzić? Silnym charakterem, zdecydowaniem, braniem odpowiedzialności za swoje słowa i czyny, szacunkiem, intuicją oraz umiejętnością stawiania granic, nie tylko sobie, ale i innym. Tylko w sytuacji gdy działamy zgodnie ze swoimi zasadami, mamy kontrolę nad swoim życiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz