poniedziałek, 27 marca 2017

Dlaczego produkty mleczne nie są zdrowe?

Smakosze przetworów mlecznych, czyli serów (białych, żółtych, pleśniowych, topionych), kefirów, maślanek i jogurtów i tak pewnie nie dadzą się przekonać, że te rarytasy mogą być szkodliwe. Natomiast Ci, co cierpią na nietolerancję laktozy, oraz alergicy powinni trzymać się od tych produktów z daleka. Zanim wyjaśnię dlaczego, powiem tylko tyle, że więcej wapna można sobie dostarczyć pijąc odpowiednio zmineralizowaną wodę. Z wiekiem tracimy zdolność tolerancji produktów mlecznych. Inni jedzą je od małego, do późnej starości.
www.pixabay.com/CC0 Public Domain

Zjadanie serów topionych, to tak jak popełnianie samobójstwa, tyle że rozłożonego w czasie. Nie dość, że są wytwarzane z resztek różnych serów, które zostały, więc trzeba je jakoś wykorzystać. Jakoś, czyli tak, aby zarobić. W zakładach produkcyjnych nic nie może się zmarnować. Na opakowaniach są tajemnicze składniki zaczynające się od litery E… Ponadto są naszpikowane chemią: cytryniany, siarczyny, azotan sodu, fosforany, sorbinian sodu i potasu, szkodliwe tłuszcze trans,  które mogą spowodować reakcję alergiczną-wysypki, duszności, biegunki, wymioty. Te substancje są oskarżane o wywoływanie osteoporozy a nawet raka.
 
Sery pleśniowe nie są polecane, a wręcz zakazane dla alergików, głównie uczulonych na grzyby. Nie są polecane kobietom w ciąży, ze względu na zawarte w nich bakterie. Sery żółte są oskarżane o powodowanie silnych migren i wymiotów powodowanych natężeniem hormonów bólu, tzw. prostaglandyn.

Dieta bezmleczna jest zalecana dla kobiet cierpiących na zaburzenia hormonalne, PMS, a także na nieprawidłowe krwawienia, zwłaszcza śródcyklowe lub pomenopauzalne. Wapń i magnez w tabletkach skuteczniej walczy z PMS, czyli napięciem  przedmiesiączkowym.  Mleko krowie, kozie jako produkt zwierzęcy może tylko zaszkodzić, co innego mleko roślinne np. migdałowe czy kokosowe. W przypadku mleka sojowego, należy uważać, bo może wpływać na gospodarkę hormonalną, produkcję estrogenu i progesteronu w organizmie.  Produkty sojowe są także wykluczone dla osób, u których stwierdzono nadwrażliwość na nikiel.

W mlekach w proszku, oprócz laktozy występują także szkodliwe substancje przeciwzbrylające. Mleko poddawane pasteryzacji, a wcześniej odwadnianiu nie jest zdrowe dla dzieci, bo może powodować skłonność do alergii, w tym wysypek skórnych, a nawet ataków astmatycznych.  U dorosłych częściej migreny i biegunki. Szokującym faktem jest, że na skutek ingerencji może zawierać nawet śladowe ilości aluminium. Zawiera też większe ilości szkodliwego cholesterolu niż te “w płynie”.

Mleko bezlaktozowe nie istnieje!

W przypadku nietolerancji laktozy, czyli cukru mlecznego sprawa nie wygląda dobrze. Co z tego, że nie będziesz jeść produktów mlecznych, skoro prawie w każdym leku występuje laktoza, jako składnik otoczki, czy to witamin, czy nawet tabletek antyhistaminowych! Należy w takim przypadku poinformować lekarza o nietolerancji laktozy, która jest przyczyną wzdęć, skurczów żołądka i jelit, ostrych biegunek, czy rzadziej wymiotów. Producenci mleka “bez laktozy” i jego przetworów wprowadzają w błąd. To mleko nadal ma laktozę, ale dodatkowo enzym laktazę- który także może uczulić, bo jest białkiem albo spowodować przeczyszczenie jelit. W teorii ten enzym ma ułatwiać trawienie laktozy, bo miał naśladować naturalny enzym zawarty w jelicie cienkim człowieka. W przypadku jego niedoboru, to w jelitach powstają gazy, które przyspieszają perystaltykę jelit.  

Dlaczego zatem laktaza szkodzi? To pytanie do naukowców, lekarzy. Może po prostu trzeba to wytłumaczyć jak krowie przy rowie, że mleko jest dla jelit cielaków. A skoro człowiek ma ludzkie jelita, a pije mleko od zwierzęcia, to może popełnia naturalny błąd? Ludzkie mleko nie uczula noworodków. Tylko matka sięga po gotowe mieszanki z mleka krowiego (oczywiście jest tak spreparowane, żeby usunąć niepotrzebne składniki, a zastąpić je np. witaminami) wiele malutkich dzieci od razu dostaje kolek, czyli bolesnych skrętów kiszek. Nie da się na to patrzeć, ani wysłuchiwać krzyków tych maleństw. Dziecko cierpi, a matka kupuje mleko innej firmy, a nuż nie zaszkodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz