niedziela, 12 marca 2017

Jak pokonać kryzys?

Kryzys kojarzy się z wrogiem, z przeciwnościami, a porażka z tym, że się zawiodło siebie, bliskich itp. Nie da się go w 5 minut unicestwić. Niesie za sobą różne konsekwencje obecne tu i teraz oraz te dalekosiężne. Nie musimy go pokonywać na siłę, ale starać się go oswoić. Możemy powtarzać sobie, jak mantrę, że kryzys jest chwilowy mimo, że ta chwila czasem dłużej trwa. Nic nie jest wieczne, ani to co pozytywne, ani to co negatywne. Przedłużający się kryzys rodzi frustrację. Może doprowadzić do załamania się i porzucenia planów, celów i marzeń. Gdy tak się stanie mówimy: “Kryzys nas pokonał”. Czasem nie wystarczy nastawić się bojowo, żeby sobie z nim poradzić.
www.pixabay.com/CC0 Public Domain

Kryzys może dopaść każdego, pod każdą szerokością geograficzną, nawet bogatego i zdrowego. Potrafi w podły sposób zaburzyć poczucie szczęścia i spełnienia, i to nie tylko u gwiazd kina czy muzyki.  Dopada każdego, nawet tzw. zwykłego człowieka, który prowadzi tzw. normalne życie.

Jak się nie poddać?

W chwilach zwątpienia można sobie przypomnieć nasz główny cel, który na początku przyświecał naszym przedsięwzięciom. Ograniczyć lub całkowicie zerwać kontakt z osobami, które drenują  nas  z energii i tym samym dalszej chęci do realizowania planów.Nie ulegać osobom toksycznym, którzy przez swoje raniące osądy lub zachowanie osiągają to, co chcą, czyli nasze zwątpienie we własne siły i możliwości (o zgrozo, mogą to być najbliższe osoby, więcej )
Być lojalnym wobec siebie i nie rezygnować z tego, co sobie obiecaliśmy, bo ktoś inny tak chce. Nie zdradzaj samego siebie.  Pamiętaj, że to Ty decydujesz o swoim życiu. Nikt inny go za Ciebie nie przeżyje. Najgorsze co można zrobić, to stracić szacunek do swoich marzeń.

Pamiętaj, że kryzys jest naturalną koleją rzeczy, zwłaszcza podczas wielkich przedsięwzięć. Czasem musi się pojawić, by Cię wzmocnić. Choć brzmi to paradoksalnie. Znasz to oklepane powiedzenie: “ Co cię nie zabije, to Cię wzmocni”. Nie nastawiaj się, że kryzys Cię ominie, bo jesteś perfekcjonistką. Zazwyczaj pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Nie bój się prosić o pomoc, dodatkowe informacje, oddelegować część obowiązków na wspólników, jeśli takowych posiadasz. Nie bierz wszystkiego na swoje barki, bo szybko się wypalisz i silne zmęczenie psychiczne, i fizyczne  uniemożliwi Ci restart.

Gdy pracujesz nad czymś samodzielnie to rób konieczne przerwy między kolejnymi etapami. To pomoże Ci odpocząć, nabrać dystansu, a także zaskoczyć nowymi pomysłami, które mogą wnieść coś ekstra do projektu. Gdy musisz się spieszyć, to śpiesz się powoli, żeby uniknąć błędów, które także mogą prowadzić do kryzysu. Z drugiej strony nie szukaj wymówek, by usprawiedliwić własne lenistwo.

Auto-wsparcie i automotywacja są możliwe, tylko wtedy gdy jesteś dla siebie przyjacielem. Akceptujesz swoje zalety i wady.  Potrafisz przymknąć oko na swoje słabości, ale kiedy trzeba przywołać się do porządku.  Potrafisz się zmobilizować, a to bardzo ważne. W sytuacjach awaryjnych, szybko przypominasz sobie, po co, to wszystko. Działasz jak profesjonalny ratownik, który jasno ocenia sytuację, mierzy siły na zamiary i ratuje co się da (w domyśle jak najwięcej).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz