sobota, 22 kwietnia 2017

Czy warto się złościć?

Złość, gniew, agresja są oceniane negatywnie. Kojarzą się ze złymi emocjami. Z ludźmi, którzy nie panują nad sobą. Złościmy się wtedy, gdy coś nie idzie zgodnie z naszym planem. Czasem jednak warto się wściec. Dlaczego? Dowiesz się czytając poniższy artykuł.


W codziennym życiu prawie każdy z nas przypomni sobie sytuację, w której dopadło go silne zdenerwowanie. Powody mogą być różne. Począwszy od tych prozaicznych a kończąc na tych poważnych. Czasem trzeba zachować tzw. zimną krew, bo gra nie jest warta świeczki. Także ciągłe denerwowanie się z byle powodu należy przemyśleć. Nie ma sensu roztrwaniać swojego czasu i energii, zdrowia na głupstwa. Najczęściej złościmy się, gdy ktoś coś nam obiecał, a nie wywiązuje się z obietnic. Gdy oszukuje, zdradza, kłamie, kradnie.Także np. z tego powodu brzydkiej pogody, albo że kolejka jest za długa, albo że znowu są korki na drogach.


Złość z punktu medycznego nie jest zdrowa.  Nadmiar negatywnych emocji pobudza układ nerwowy, prowadząc do wzrostu ciśnienia tętniczego krwi, kwasu solnego w żołądku, bólów głowy (w tym migren), zaburzenień trawienia (zgaga, biegunki, wymioty). Poza tym złość piękności szkodzi. I to prawda, gdyż osoby prowadzące nerwowe życie skarżą się na wypadanie włosów i zły stan cery.


Złość nie zawsze prowadzi do agresji, ale jej nie wyklucza. Agresja fizyczna, jak i słowna jest formą ataku.  Złośliwcy oczywiście twierdzą, że to forma obrony. Obecnie i kobiety, i mężczyźni nie kryją się ze swoimi emocjami.  Choć i wyrażanie nie zawsze jest uzależnione od płci.  Nikogo nie dziwi mężczyzna płaczący ze złości lub kobieta gotowa przyłożyć pięścią lub kimś potrząsnąć. Agresję u osób podatnych nasila hałas, wysoka temperatura powietrza, nadmiar pracy zarówno fizycznej, jak umysłowej, przeciążenie informacjami, zatłoczenie, smród, dym a także obserwowanie innych agresywnych osób.
Złość wiąże się także z obwinianiem samego siebie.  Czasem jesteśmy źli sami na siebie. Wyrzucamy  sobie naiwność. Obiecujemy sobie, że następnym razem będziemy ostrożniejsi. Złość jest tym większa, im częściej przytrafiają się nam sytuacje negatywne lub co gorsza powtarzają się w kółko  sprawy tego samego typu. Pamiętajmy tylko, że osoby przez których odczuwamy złość, czują się wygrani wtedy, właśnie gdy my się pogniewamy, nie tylko na nich, ale na samych siebie. Więcej w artykule: Jak rozpoznać toksycznego człowieka


W życiu zawodowym często jesteśmy pogniewani na szefa lub/i współpracownika, zwłaszcza gdy staraliśmy się a awansu nie otrzymaliśmy. Inna sytuacja, gdy jesteśmy na każde zawołanie. Podporządkowaliśmy się całkowicie pracy. Warto pamiętać, że istnieje życie poza pracą. Nawet jeśli nie posiadamy rodziny, żyjmy tak, aby dać sobie prawo do odpoczynku.  Owszem nie masz rodziny, ale masz siebie, swoje życie, pasje, hobby i musisz się zatroszczyć o siebie. To nie jest egoizm, tylko szacunek do swojego życia. Jedni z nas bardziej złoszczą się z powodów uczuciowych (problemy w związkach, zdrada lub kłamstwo partnera), inni materialnych (pracodawca, który nie płaci wynagrodzenia, wspólnik, który kantuje, szkoda materialna np. zniszczony samochód).

Złość może też dodawać motywacji. Jeśli nie dostałeś podwyżki, awansu- zaczynasz się bardziej starać w pracy i może tym razem uda się wspiąć na wyższy poziom. W życiu osobistych pokazujesz jasno, że nie trawisz oszustw, kłamstw, zdrad i szybko kończysz znajomość, z osobą która niestety nie rokuje dobrze na przyszłość. Dajesz sobie tym samym szansę na poznanie nowej osoby. Oczywiście, nigdy nie wiesz na kogo trafisz.

Tylko się nie złość!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz