piątek, 28 kwietnia 2017

Recenzja kremów do ciała Isana

W sieci Rossmann można znaleźć dobre kosmetyki w przystępnej cenie. Mnie już jakiś czas temu zaciekawiły kremy do ciała Isana. Ich plusem jest to, że nie zawierają parabenów, silikonów, parafiny, składników ropopochodnych, MEA, DEA, PEG i wielu innych szkodliwych substancji, o których możecie przeczytać tu. Za to każdy z nich zawiera glicerynę oraz olej kokosowy  oraz kilka innych naturalnych wyciągów z roślin czy orzechów.
fot.by me/Isana krem do ciała 

Kremy do ciała Isana są dostępne w dużej pojemności, bo aż 500 ml. Mają wygodne okrągłe pojemniki, choć niektórzy mogą być niezadowoleni, bo nie są to kosmetyki z pompką. Nie są uczulające, choć każdy osobiście musi sprawdzić tolerancję skóry na nowy kosmetyk.  Zawierają przyjemne i łagodne kompozycje zapachowe. Producent zapewnia, że nie zostawiają tłustej warstwy na skórze. Kosmetyki są dostępne w tzw. seriach limitowanych, jak i w regularnej sprzedaży.

Mnie osobiście najbardziej urzekł Krem nawilżająco-pielęgnujący Chia&Babassuoil. Ma cudowny, orientalny zapach, a ja takie uwielbiam. Chia, czyli hiszpańska szałwia, już od jakiegoś czasu podbija nie tylko kuchnię, ale i przemysł kosmetyczny.  Skóra jest doskonale nawilżona, ujędrniona. Olejek z Babassu (inna nazwa: Orbignya Oleifera Seed Oil) to doskonały emolient, podobnie jak olej kokosowy. Oba są doskonale tolerowane przez skórę. Jest tłoczony na zimno z brazylijskiej palmy Cohune. Zawiera ponad 70% lipidów oraz duże ilości kwasu laurynowego.

Dobrą wersją kremów Isana, jest także ta z Sheabutter&Kakao. Jest najbardziej odżywczy, idealny do bardzo suchej skóry lub do skóry normalnej, ale raczej do stosowania zimą i jesienią.  Ma czekoladowo-migdałowy zapach.

Krem Isana Olive ma także działanie odżywcze, ale za nieco męski zapach, a jednak większość kobiet lubi kremy pachnące neutralnie, orzeźwiająco, orientalnie lub słodko.

Dwie wersje limitowane, które udało mi się przetestować to krem Isana Przepiękna skóra z Malwą (w składzie jest też jaśmin) oraz Odprężenie z wanilią i nutami drzewnymi. Wersja z Malwą ma zdecydowanie kwiatowy zapach, bardzo świeży.  
Wersja waniliowa, ma wyraźne drzewne nuty, ale także wyciąg z róży stulistnej. Ma też jasno beżowy kolor. Mnie ten zapach nie zachwycił mimo, iż uwielbiam waniliowe i ciepłe nuty. Nie znoszę w kosmetykach zapachu róży. Są to bardzo lekkie formuły, szybko wnikają w skórę. Dla bardzo suchej skóry mogą być jednak niewystarczające.

Podsumowując kremy Isana to skuteczne, bezpieczne i niedrogie kosmetyki. Warto wypróbować i znaleźć ulubioną wersję zapachową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz