środa, 26 kwietnia 2017

Szkodliwe minerały w kosmetykach

Większość fanek makijażu poszukuje różnych produktów do upiększania się. Każda z nas chce wyglądać ładnie,  bo to przekłada się na nasze samopoczucie. Blady bądź ziemisty koloryt cery, podkrążone oczy, przebarwienia potrądzikowe, polekowe, słoneczne nikomu nie dodają uroku. Eksperymentujemy z produktami różnych producentów, w celu znalezienia tego idealnego. Nie chcemy podrażnień skóry, czy też innych wyjątkowo nieudanych efektów w postaci zaskórników czy maski. Rynek kosmetyczny to kopalnia pieniędzy. Wydajemy miliony na makijaż, więc nic dziwnego, że szukamy skutecznych produktów.
pixabay.com/CC0 Public Domain

Przedstawiam Wam, firmę kosmetyczną z Londynu- Earthnicity Minerals. Jest często polecana przez kosmetyczki, makijażystki a nawet dermatolożki. Te produkty przeznaczone do makijażu są polecane dla wrażliwych cer, w tym alergicznych, trądzikowych, podrażnionych zabiegami kosmetycznymi, w tym peelingami chemicznymi, po operacjach plastycznych. Brzmi, doprawdy obiecująco. Ich hasło reklamowe brzmi-Zdrowy Makijaż. Chwalą się, że na tle innych producentów, tylko oni dotrzymują danego słowa.  Na stronie znajdziemy także informacje, jak wykonać makijaż krok po kroku, tzw. tutoriale.

Przejdźmy do konkretów-kosmetyki Earthnicity Minerals London nie zawierają talku, parabenów, olejów mineralnych, produktów ropopochodnych, alkoholu, skrobi kukurydzianej, pudru ryżowego, jedwabiu, żadnych produktów odzwierzęcych, ani trującego tlenochlorku bizmutu. Producent podkreśla także, że kosmetyki dzięki sypkiej formie, mierzonej w gramach są bardziej wydajne niż w mililitrach. Nie zapychają także porów skóry. Odporne na pot mogą być stosowane przez osoby prowadzące aktywny tryb życia. Nie zawierają nanocząsteczek ani zmikronizowanych substancji zapychających skórę i utrudniających jej oddychanie.

Bezpieczne substancje w Earthnicity Minerals London: tlenek cynku (działa antybakteryjnie, przeciwwirusowo, wysusza wypryski i zapobiega pojawianiu się nowych), dwutlenek tytanu (działa jak naturalny filtr przeciwsłoneczny), glinka koalinowa (dobrze matuje skórę tłustą, skłonną do trądziku, ale jej nie przesusza), krzemionka rozświetla skórę a jednocześnie pochłania nadmiar sebum).

Dlaczego i komu szkodzą minerały zawarte w kosmetykach kolorowych?

Kosmetyki mineralne reklamowane jako hipoalergiczne także mogą uczulić, zwłaszcza osoby z alergią na metale ciężkie typu nikiel i chrom, kobalt, srebro, żelazo więcej tu. Niestety używanie kosmetyków mineralnych kończy się u takich osób zaczerwieniem, obrzękiem, bardzo swędzącą wysypką w postaci kaszki, lub pękających i sączących się wodą małych pęcherzyków, pękaniem naskórka i przeraźliwym swędzeniem. Na to ostatnie działa tylko maść steroidowa ELOCOM lub inne najsilniejsze leki na alergię kontaktową, oczywiście na receptę.

W Earthnicity Minerals London znajdziemy tlenek żelaza-nadaje kolor kosmetykom, często bywa zanieczyszczony niklem, mimo że producent podkreśla, że korzysta z oczyszczonych składników, to nawet śladowe ilości mogą być przyczyną uczulenia. Zawiera go puder, bronzer, róż, cień do powiek. Tlenek chromu w postaci zieleni chromowej to bardzo silny alergen. Pigment kolorowy używany w cieniach, różach, bronzerach, co ciekawe jego syntetyczna, jak i naturalna forma jest szkodliwa. Ponadto używa się jej nawet do produkcji farb budowlanych. Zawierają go cienie zwłaszcza zielone, fioletowe, różowe, pomarańczowe, brązowe, a w najmniejszej ilości -cienie beżowe. Kolejne pigmenty jak błękit i fiolet ultramarynowy zawarty w cieniach, pudrach,  zawiera duże ilości siarki. Jest uczulający, oczywiście nie dla wszystkich. Fiolet manganowy w medycynie używany do odkażania i ściągania ropy z ran. Azotek boru (boron nitrade) służy jako składnik, ułatwiający przyleganie minerałów do skóry, również może dawać odczyny alergiczne).

Polska firma Annabelle Minerals  jest kolejną firmą bardzo popularną na rynku kosmetycznym. Jej hasło przewodnie: Naturalne Piękno, Zdrowa Cera, Kosmetyki Mineralne. Zawierają w składzie tlenek żelaza, mikę, tlenek cynku, ultramarynę błękitną, fioletową, magnetyt- czarny tlenek żelaza,  dwutlenek tytanu, kaolin, co nie jest zaskoczeniem. Annabelle  Minerals zaskakuje zawartością glinek białych, czerwonych, zielonych w pudrach oraz jedwabiu w cieniach, czego nie ma w Earthnicity Minerals. W Annabelle znajdziemy także podkłady, pudry, róże, bronzery oraz przybory kosmetyczne. Na stronie firmy jest także blog pod adresem http://kosmetykimineralne.pl/ gdzie możemy poczytać o pielęgnacji i właściwym używaniu kosmetyków mineralnych oraz zdrowym stylu życia. Mnie zaciekawił artykuł o treningu nie tylko fizycznym ale także mentalnym, zobaczcie tu W porównaniu do Earthnicity Minerals jest większy wybór kolorystyczny produktów.

Jeśli lubicie próbować nowości kosmetyczne, polecam te dwie firmy, które są faworytami wśród użytkowniczek kosmetyków mineralnych.Wszystkim Alergiczkom (ja się do nich zaliczam od urodzenia:) radzę zachować ostrożność, bo można wszystkiego spróbować, byleby zrobić to rozsądnie. I niestety jeśli Wasza skóra zareaguje alergią, to pamiętajcie, żeby oddać produkt siostrze lub koleżance albo go wyrzucić. W przypadku alergii kontaktowej na kosmetyki, skóra się nie przyzwyczaja, tylko wraz z kolejnym użyciem pogarsza się jej stan zapalny.

Pozdrawiam Wszystkie Czytelniczki Mojej Strony:) Czytelników także, bo wiem, że jest tu Was garstka:)

*Już wkrótce na blogu dwa artykuły na temat alergii (zarówno wziewnej, pokarmowej, lekowej, kontaktowej)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz