czwartek, 4 maja 2017

Jak zostałam alergiczką ?

Od wielu lat mam zdiagnozowaną alergię. Nie będę wymieniać, co mnie uczula, lepiej powiem na co nie mam uczulenia. DLaczego?! Otóż będzie to krótsza lista. Już w dzieciństwie pojawiły się u mnie objawy alergiczne, począwszy od mleka.Nie chciałam pić ani mleka od matki, ani  tego krowiego modyfikowanego. Więcej o nietolerancji mleka tutaj. Rodzice testowali na mnie różne mleka, bo przecież parotygodniowy noworodek musi być czymś żywiony. Byłam też chorowitym dzieckiem, mając tylko 6 m-cy zaczęłam chorować na infekcje układu oddechowego, a jako roczny brzdąc dostałam anginy. Potem już było pasmo chorób układu oddechowego, ale także, na szczęście, szybkiego zdrowienia.  
www.pixabay.com/CC0 Public Domain



Pierwsze objawy
Uczulało mnie wszystko. A to proszek, kosmetyk, owoc, warzywo, ale przede wszystkim antybiotyki oraz niektóre ziołowe syropy. Matka opowiadała mi, że po zjedzeniu ryby z puszki, jako mała dziewczynka uskarżałam się na silny ból głowy! Ponoć kładłam się do łóżka i kazałam być wszystkim cicho, bo głowa mi pękała. Lekarz z pogotowia powiedział, że to ból migrenowy spowodowany alergią pokarmową. Musiałam wtedy strasznie cierpieć, bo wiem, co teraz przeżywam, gdy dopadnie mnie migrena. Tyle, że teraz jestem dorosła, łyknę proszek i wracam do “żywych”. Nie mogłam także jeść czekolady ani miodu. Jak na złość w wieku pierwszych 6 tygodni życia, moi rodzice przenieśli się na Górny Śląsk. Myślę, że zanieczyszczona gleba, zwłaszcza metalami ciężkimi oraz liczne koksownie i kopalnie nasiliły moją alergię, a nawet ją wywołały! Potem w testach, po latach wyszła mi alergia na metale: nikiel, chrom, kobalt, srebro, aluminium, żelazo.  Więcej o tym typie alergii tutaj.


Sposoby na walkę z alergią, które tylko zaszkodziły
Moi rodzice zaniepokojeni moim stanem zdrowia, zabierali mnie do lasu, parku, lub nad wodę. Nie wiedzieli tylko, że po tych zielonych eskapadach szybko uczuliłam się na grzyby i pleśnie (lasy, stawy, jeziora) oraz na trawy i chwasty.  Mój organizm jest typowo alergiczny, bo reaguje także na tzw. alergeny krzyżowe, czyli np. mając alergię na trawy nie mogę jeść buraków, marchewki itd. Wraz z chwastami- nie jem m.in. ogórków, bananów.  Gdy zaczynam  jeść zakazane produkty, od razu swędzi mnie podniebienie, język. Czasem też puchły mi oczy, usta, dziąsła, dostawałam swędzącej pokrzywki albo biegunki. Na szczęście się nie dusiłam. Duszności i drgawki, dziwny rytm bicia serca oraz wysypki i biegunki miałam często po różnych lekach. Ciężko więc było leczyć nawet błahą infekcję. A ta nieleczona odpowiednio skutkowała reinfekcją lub pogorszeniem stanu zdrowia, i bardzo wysoką gorączką. Katar zamiast minąć po tygodniu u mnie trwał 2-3 tygodnie.


Końca problemów nie widać
Uczuliły mnie także zboża. Nie jem chleba, bułek, wafelków ani ciast z pszenicy, żyta, kukurydzy, owsa, prosa. Nie jem także kasz. Bo od nich też boli mnie brzuch, a właściwie jelita i żołądek. Czy od zawsze? Nie! Po 20 r.ż. zaczął boleć mnie brzuch po chlebie żytnim i razowym. Polecono mi pszenny, bo jest rzekomo delikatniejszy. Też mi szkodził. Próbowałam wersję na zakwasie i wersję na drożdżach. Oba nie były dobre dla mnie. Potem jadłam tylko delikatne i białe bułeczki lub rogaliki. I się uspokoiło. Na chwilę. Przy okazji miałam podejrzenie nadkwasoty. Dostałam leki na obniżenie kwasu solnego w żołądku. Niestety, jak tylko przestawałam jeść leki, to od razu miałam nawrót dolegliwości. Lekarze obstawiali, że może to nietolerancja glutenu, bo zgaga, ból brzucha i biegunka dawała się we znaki po zbożach. Odkąd nie jem produktów zbożowych to nie mam żadnych niepokojących objawów. Celiakii nie mam stwierdzonej, choć lekarka namawia mnie na nowe badania..w tym genetyczne.


Dostałam skierowanie na gastroskopię. Paskudne badanie. Na żywca, człowiek miał ochotę zwymiotować tę gumową rurkę z kamerą. Przed badaniem nie można jeść ani pić. I najlepiej nie jeść już kolacji, gdy rano jest pora badania. W dodatku lekarz-chirurg (w moim przypadku) potrafi być niemiły. Jemu chodzi o to, by dokończyć badanie, więc widząc niepokój pacjenta, zaczyna się spieszyć, by zakończyć to, co zaczął. Wprowadza więc tę rurkę  dalej, a człowieka wywraca na różne strony, bo jest mu po prostu niedobrze. Badanie nie wykazało ani wrzodów, ani Helicobacter. Na szczęście, bo powiedziałam sobie, że takie badania powinny być tylko z narkoza. Niestety usypianie i znieczulanie jest płatne,  i to słono. Poszłam na żywca, przeżyłam, ale tylko dlatego, że miły i silny pan Pielęgniarz (może i dobrze, że to nie była pielęgniarka, bo nie wiem czemu,  właśnie kobiety-pielęgniarki potrafią być nieczułe i obojętne) trzymał mnie za rękę a potem pomógł wyjść z gabinetu, bo miałam miękkie nogi. Ludzie pod gabinetem, którzy czekali na swoją kolej, jak tylko mnie zobaczyli, to robili przerażone miny. Na pewno byłam blada i wystraszona, przyznaje. Muszę dodać, że niektórzy dali nogę ze szpitala, więc chyba na serio się wystraszyli. Tym gorzej dla nich, bo badań nie należy się bać. Owszem, po fakcie łatwo mi mówić. Ale nie ma sensu bać się nieznanego. Gorzej iść na to badanie drugi raz, bo wiadomo jak będzie. Powiem Wam, że istnieje jednak jeszcze trudniejsze badanie, gdzie nie łykamy rurki buzią, tylko czymś innym. Nie będę jednak tu poruszać tematyki inwazyjnych badań. Są nieprzyjemne, co tu kryć, ale są potrzebne, bo wielokrotnie ułatwiają diagnozę oraz  ratują życie.


Rozwiązanie
Na szczęście istnieje wiele produktów bezglutenowych i są nawet smaczne. Nie mogłam pić mleka, ale wraz z wiekiem zaczęłam jeść sery, jogurty oraz śmietany.  Jakiś czas nic się nie działo, a potem znów problemy z trawieniem, wysypki na skórze, coraz częstsze infekcje zatok i oskrzeli z długo zalegającą wydzieliną. Nabiał u nadwrażliwych sprzyja nadprodukcji gęstego śluzu w układzie oddechowym. Zaskoczyło mnie jednak, że gdy porzuciłam nabiał raz na zawsze, to w końcu przestały mnie boleć stawy! Nie zjem już niczego, co pochodzi z mleka krowiego i owczego. Rzadsze infekcje, brak bólu brzucha, oraz stawów jest najlepszą rekomendacją.


To się sprawdza u mnie
Dlatego każdy kto cierpi na różne alergie, musi się bacznie obserwować. Badać się, i trzymać się zaleceń diety. Zażywać leki przepisane przez alergologa bądź też gastrologa. Uprawiać sport, bo poprawia wydolność oddechową i ogólna sprawność, podnosi odporność organizmu na choroby i stres.

  • następny artykuł będzie dotyczyć alergii na alkhole

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz