piątek, 9 czerwca 2017

Dlaczego nie warto być kochanką?

We współczesnym świecie mamy wszystko co chcemy. Na wyciągnięcie ręki.  Nie zawsze tak było. Wszystko idzie do przodu, niekoniecznie w dobrym kierunku. Relacje międzyludzkie są na coraz gorszym poziomie moralnym. Wszechobecna golizna i seks (kino, teatr, internet) oraz zakupoholizm (reklamy) i konsumpcjonizm zrobiły swoje. Ludzie chcą żyć, tak jak bohaterowie filmów, przedstawień, komiksów, reklam. Tyle, że to wykreowane życie, które z tego prawdziwego, ma ułamek normalności. Jeśli facet proponuje Ci układ friend with benefits (przyjaciele od seksu) to dobrze się zastanów nad taką relacją, zanim będzie za późno.
fot.by me


Nie wszyscy faceci, szukają kochanek, ale niestety zdecydowana większość lubi mieć kogoś na boku lub tzw. koło zapasowe. Potwierdzają to badania polskich seksuologów i psychiatrów. Coraz więcej jest takich typów ludzi, którzy będąc w stałym związku, narzeczeństwie, małżeństwie, planują lub/i realizują tzw. skok w bok. Ci, co tego jeszcze nie zrobili, bywa, że skrycie o tym marzą. Dlaczego? Przede wszystkim, po to, aby przerwać rutynę, spróbować czegoś nowego, nieznanego. Czasem to wynika z kryzysu wieku średniego, który nieraz dotyczy już ludzi po 30-ce a nie jak dawniej po 40-tce czy 50-tce. Pozostali mają naturę zdobywcy, i nie usiądą póki celu nie zdobędą. A potem zabawa zaczyna się od nowa. Inni aby potwierdzić swoją męskość i atrakcyjność. Udowodnić, zwłaszcza sobie, że nadal mają powodzenie. Inni natomiast za wzór biorą kolegę-gwiazdę,  który zwierzył się, że ma panienkę od seksu, więc i oni chcą spróbować. Wszystko po to, by nie pozostawać w tyle, za modą na niezobowiązujący seks. Kto może zostać jednym z tzw. friends with benefits? Każdy, i żonaty, i wolny. I co więcej, taka znajomość wcale nie ma cech tzw. sponsoringu.

Minusy bycia kochanką

  1. Twój kochanek nigdy nie przedstawi Cię rodzinie (przecież nie przyzna się najbliższym, że spotyka się z Tobą w celach “rekreacyjnych”, zwłaszcza gdy nie jest wolny! A nawet jak jest wolny, to ewentualnie nazwie Cię koleżanką, przyjaciółką, a tego raczej nie chciałabyś usłyszeć, zwłaszcza jeśli liczyłaś na coś więcej między wami)  

  1. Nie powie Ci, gdzie mieszka (a nawet gdy Ci powie, to nie możesz mieć pewności, że dla wygody i swojego bezpieczeństwa oraz dobrego imienia, nie skłamał). Nie licz na jego szczerość. Po schadzkach z Tobą, musi gdzieś odpocząć, a Ty niekoniecznie musisz wiedzieć, gdzie to jest.  Bywa, że stwierdzi, że powie Ci później, ale nie licz na to. To tylko wymówka, żebyś się akurat w tym momencie, nie drążyła tematu.

  1. Nie przyjmie Twojego zaproszenia na FB (w grę wchodzą także inne portale tego typu), bo boi się, że zaczniesz wypisywać do jego znajomych, rodziny, jego dziewczyny lub żony, zwłaszcza, gdy kiedyś Cię rzuci. On znów boi się tylko i wyłącznie o swoją reputację (w oczach znajomych z pracy czy też rodziny). Twoje przykre uczucia z tym związane, są ostatnią rzeczą, o której on myśli. Nawet jeśli po namowie, dołączy Cię do grona znajomych, to tak Cię zablokuję, że nie będziesz wiedziała, jakich ma znajomych lub nie będziesz mogła wysłać do niego wiadomości. Daruj sobie, więc i ten FB, i jego, bo  chyba nie chcesz, żeby co jakiś czas Cię odblokował, tak o święta, żeby pogadać, jak najdzie go ochota. W celu namówienia Cię na numerek, oczywiście.

  1. Wasze spotkanie będą tylko w hotelu (najlepiej takiego na uboczu, gdzie nikt go nie zna, on znów Tobą się nie przejmuję, liczy się tylko jego godność?! Dla niego byłoby to największą porażką, gdy ktoś go z Tobą zobaczył) albo u Ciebie, w domu (patrz ptk.2).

  1. W razie problemów finansowych (strata pracy) czy zdrowotnych ( choroba albo ciąża, zwłaszcza zagrożona lub z powikłaniami)  musisz liczyć tylko na siebie.  Jeśli wasza przyjaźń  z benefitami, nie ma cech sponsoringu, to nie licz na jego pomoc. Pamiętaj, że w zdrowiu i w chorobie-to on żonie przyrzekał, więc nie ma wobec Ciebie żadnych obowiązków, prawnych czy religijnych. Ewentualnie w najbliższym czasie, będzie przyrzekać, ale swojej narzeczonej. Jeśli ma dobre serce, może Cię wspomóc w potrzebie, ale pamiętaj, że wcale nie musi. Nie nastawiaj się, że skoro chodzicie razem do łóżka, on będzie skory do tzw. ludzkiej pomocy. On to robi dla przyjemności, zwłaszcza własnej, a pomoc wynika z empatii, którą on może mieć na bardzo niskim poziomie.

  1. Nie spędzicie razem świąt czy wakacji. Są tacy, dla których rodzina jest sprawą świętą, i nie mają problemu z tym, że “używają się na prawo i lewo” Nie tłumacz go, że przecież nie jest wolny. On może jest i dobry dla innych, ale Ciebie ma ”głęboko w poważaniu”. Oszukuje narzeczoną, żonę, dzieci, rodziców, dziadków, kuzynów....jakim to jest dobrym ojcem i partnerem. Oni się na jego grę nabierają, bo nie są świadomi jego poczynań. Ty bądź mądrzejsza i nie tłumacz go we własnych oczach, czy sercu. Pomyśl o tych wszystkich samotnych dniach świątecznych czy wakacyjnych. W normalnym związku byłoby inaczej. Wiesz dobrze, że byłoby lepiej. Nie zgadzaj się na ochłapy uczuć, zwłaszcza jeśli myślisz o czymś innym w życiu, niż tylko o dobrej zabawie.

  1. Jeśli się w nim zakochasz! Będziesz mieć przed sobą trudny czas, patrz ptk. 1, 2, 3, 4, 5, 6) Poczujesz się jak przedmiot. Jak  przyjaciółka tylko od i do seksu. Żadna zakochana kobieta tego nie wytrzyma. A jeśli będzie dalej ciągnąć tę znajomość, to będzie cały czas sfrustrowana. Spadnie jej poczucie pewności siebie. Może nawet popadnie w depresję. Czy tak ma wyglądać miłość?! Ta jednostronna jest równie toksyczna, jak związek oparty na zasadzie friend with benefits (korzyści są tylko łóżkowe) a samym seksem człowiek nie żyje.



*Następny artykuł będzie dotyczył przewrotnie Plusów bycia kochanką, tu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz