sobota, 24 czerwca 2017

Garnier Skin Natural BB Cream- recenzja

Do kremu BB Garnier Skin Naturals mam szczególny sentyment, bo używam go do 5 lat, z przerwami. Często,właśnie, latem wracam do niego. Według producenta nawilża przez 24H, wyrównuje koloryt, rozświetla. Zawiera witaminę C, wyciąg z grejpfruta, kofeinę, kwas hialuronowy i pigmenty naturalne. Mój odcień kremu BB do cery normalnej, light,  czyli jasny, ale są także dostępne dwa odcieni: bardzo jasny oraz śniady. Ten ostatni może pasować tylko bywalcom solariów albo naturalnie śniadej cery. Natomiast odcień bardzo jasny nadaje się tylko dla porcelanowych cer. Są trzy rodzaje kremu BB od Garniera, do cery normalnej, mieszanej i tłustej o zapachu cytrusów oraz do cery wrażliwej, w wersji bezzapachowej.


fot.by me 


Krem BB Garnier Skin Naturals zawiera filtr przeciwsłoneczny 15 SPF i ma pojemność 50 ml. Mój odcień light do cery normalnej doskonale stapia się ze skórą. To nie jest jasny kolor, pasuje cerom ciepłym, opalonym na jasno-miodowy odcień. Kryje drobne przebarwienia, czy sińce pod oczami. Nie ma matowego wykończenia, tylko tzw. zdrowy połysk nawilżonej skóry. Nie ma potrzeby używania kremu nawilżającego pod krem BB. To oszczędność czasu, zwłaszcza na wakacjach. Może brudzić ubranie, więc trzeba uważać. Z drugiej strony nikt w lecie nie nosi szalika czy golfu. Nie powoduje podrażnień, czy wysypu pryszczy. Można go lekko zmatowić pudrem lub bibułkami, w razie konieczności. Nakładany cienką warstwą nie tworzy maski na skórze. Lubię jego cytrynowy zapach, jest bardzo odświeżający. Dosyć długo się utrzymuje, ale tylko na początku jest dosyć mocny, potem jest lekko wyczuwalny. Nie zawiera parabenów, ale niestety ma w swoim składzie alkohol (wersja do skóry wrażliwej go nie zawiera.)
fot.by me/Garnier BB no. light


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz