sobota, 24 czerwca 2017

Maseczki do cery wrażliwej z drogerii

Wszystkie właścicielki skóry wrażliwej, skłonnej do alergii, naczynkowej z dużą dozą ostrożności stosują maseczki do twarzy. Dlaczego?! Skóra twarzy jest bardzo delikatna i łatwo ją podrażnić. W gabinetach kosmetycznych (dyplomowani kosmetolodzy) czy medycyny estetycznej (lekarze dermatolodzy dobierają odpowiednie substancje i czas ich oddziaływania na skórę). Nawet w sprawdzonym miejscu można dostać uczulenia, ale jeśli jesteśmy pod fachową opieką, to od razu mamy zapewnioną pomoc. Alergicy powinni chodzić tylko do dermatologów, bo w razie silnej reakcji, lekarz ordynuje nam zestaw antywstrząsowy. Oczywiście, to są skrajne sytuacje, co nie oznacza, że się nie zdarzają.

W aptekach czy drogeriach także możemy znaleźć szereg maseczek, które nie mają silnego działania, ale pomagają zachować zadbany wygląd cery. Polecam dwie maseczki oczyszczające: Bielenda Peeling enzymatyczny+glinka biała (krakowska firma) oraz Multibiomask Calm&Clean (gdyńska firma).
fot.by me
Bielenda Peeling enzymatyczny+glinka biała, jest podzielona na dwie części. Najpierw na 5-10 minut nakładany przeźroczysty peeling (zawiera wyciąg z papai, Bacilius ferment, panthenol, mikę, dwutlenek tytanu), który łagodnie złuszcza martwy naskórek, drobne przebarwienia, czy nierówności. Zmywamy ciepłą wodą i osuszamy. Następnie nakładamy glinkę białą (zawiera także panthenol, cynk, talk, glicerynę kwas mlekowy, olej z orzechów babassu), która ma kremową konsystencję. Działa łagodząco, tonizująco, nawilżająco. Polecana dla osób w każdym wieku. Po 10 minutach zmywamy ciepłą wodą i cieszymy się delikatnie zmatowioną oraz nawilżoną cerą, bez żadnych podrażnień. Jestem z tej maseczki bardzo zadowolona. Zawsze stosowałam tylko glinki, zazwyczaj zielona na strefę T a białą na skórę policzków. Połączenie glinki z peelingiem daje świetne rezultaty. Maseczka nie zawiera parabenów.

Multibiomask Calm&Clean podzielona na dwie części: oczyszczającą i łagodzącą. Pierwsza zwęża pory i rozświetla (zawiera aktywny węgiel, kaolin, glicerynę, aloes, olejek migdałowy, panthenol) a druga koi i nawilża (wyciąg z lilii wodnej, awokado). Jest idealna do cery mieszanej. Możemy nałożyć oczyszczającą cześć na strefę T, a łagodzącą na policzka. Według producenta możemy także zmieszać dwie części w jedną i taką mieszankę nałożyć na twarz. Ja stosowałam pierwszy sposób i jestem zadowolona z efektów: odświeżonej i nawilżonej cery. Produkt nie uczula. Nie zawiera parabenów, alkoholu, olejów mineralnych, ale niestety mają w składzie PEG-i.  
Podsumowując: obie maseczki są godne polecenia. Jeśli miałabym wybierać, postawiłabym jednak na Bielendę, bo jestem do niej po prostu przyzwyczajona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz