środa, 5 lipca 2017

Dlaczego chcemy być piękne?

Gabinety medycyny estetycznej i kliniki chirurgii plastycznej odnotowują rekordowe ilości osób korzystających z ich usług. Większość pacjentów to kobiety, ale mężczyźni także nie stronią od takich miejsc. Nie ma w tym nic dziwnego, bo kult piękna, zgrabnej sylwetki trwa w najlepsze. Zazwyczaj przed świętami i wakacjami, kuszą rabatami i gratisami do zabiegów. Kobiety dbały o siebie od zawsze, wystarczy oddać się lekturze starożytnego świata, by dowiedzieć się, że lecznicze kąpiele, masaże, depilacja, makijaż i rozjaśnienie skóry chemiczno-ziołowymi mieszankami oraz  koloryzowanie włosów to wcale nie wynalazek współczesności. Dokonywano z różnych skutkiem, pierwszych i niebezpiecznych operacji plastycznych. Żyjemy w czasach, w których nie ma jednego ideału piękna, podobają się i osoby szczupłe, atleci i z lekką nadwagą. Osoby o różnym typie urody, jeśli chodzi o  kolor skóry, włosów, oczu. To dobry znak tych czasów.


fot.by me


Czy zawsze tak było?
Nie! Kiedyś szukano jednego ideału, np. w latach 50 i 60-tych blondynka z dużym biustem w stylu Marylin Monroe. W latach 80 i 90-tych ideałem była atletyczna sylwetka ale z krągłościami (obfite biodra i średniej wielkości biust np. Cindy Crawford). Potem nadeszła era Pameli Anderson i innych  aktorek “Słonecznego Patrolu”. To one zapoczątkowały modę na silikonowy i duży biust. Obecnie coraz większą popularność zyskują modelki plus-size np. Ashley Graham w USA, czy Robyn  Lawley z Australii, które są supermodelkami w branży.

Na naszym rodzimym rynku rośnie ilość blogerek plus-size i modelek w tego typu agencjach, ale żadnej nie okrzyknięto,  póki co,  top modelką. Termin plus size odnośni się zazwyczaj dla rozmiaru 42-46, ale  nie dla chorobliwej nadwagi. Żyjemy w erze, gdzie hasłem przewodnim jest pożegnanie kompleksów tych prawdziwych i wyimaginowanych. To dobra wiadomość, bo ciągłe poprawianie ciała prowadzi do obsesji, a kobiety które nadmiernie korzystają z takich zabiegów wyglądają karykaturalnie niczym "Narzeczona Frankensteina".


Dlaczego chcemy być piękni?

  1. Piękno zewnętrzne ułatwia znalezienie lepszej pracy, zwłaszcza takiej, w której wygląd jest kluczowy (wszelkie stanowiska reprezentacyjne, zarówno wyższego, jak i niższego szczebla). Nie sposób nie zgodzić się z filozofem, Arturem Schopenhauer’em, że “Piękno jest otwartym listem polecającym, który z góry zdobywa dla nas serca.” Osobom pięknym przypisuję się szereg pozytywnych cech (tzw.efekt aureoli)

  1. Wiążemy pojęcie urody z atrakcyjnością. Chcemy się podobać partnerowi (kryje się za tym nie tylko samoocena, jak i utrzymanie związku za wszelką cenę. Myślenie w stylu:” Zmienię się, poprawię to lub tamto, to mnie nie zostawi.” Zapominamy o pracy nad charakterem i obopólnym porozumieniu. A dbać o swoje ciało powinnyśmy tylko dla własnego dobrego samopoczucia.

  1. Jesteśmy bogaci i chcemy to wyrazić tym, że stać nas nawet na drogie operacje plastyczne. Może stąd, potem na forach internetowych brzmią głosy w stylu: " Gdbybym tylko miała pieniądze, to podarowałabym sobie urodę". Jak w tym kawale: "Ona odziedziczyła urodę po tacie, ach tak?! a on jest chirurgiem plastycznym" .W końcu ”Piękno jest zawsze dziwaczne” jak twierdził poeta francuski, Charles Baudelaire.

  1. Dla własnej próżności. Aby podziwiać się w lustrze lub na zdjęciach z różnych uroczystości, nawet jeśli nie jesteśmy celebrytami. Chociaż portale społecznościowe służą do promowania się i co za tym idzie do chwalenia się nie tylko, tym co osiągnęliśmy, ale przede wszystkim, jak wyglądamy. Zapominamy, że “Piękno to tylko jedna powłoka” (przysłowie chińskie)

  1. Być poczuć się modnym. Piękno i moda mają niewątpliwe wiele wspólnego, służą generowaniu zysków koncernom. Wiele kobiet marzy np. o powiększeniu ust, bo to jest modne. Już Arystoteles p.n.e. pisał, że “Dla każdego wieku, inne jest piękno” Pojęcie piękna zmienia się wraz z nadchodzącą modą. Przez dekady modna była chuda sylwetka, w innej epoce pulchna postura, a w obecnej- fit, umięśnione ciało i wszystkie pozostałe.


Kultura obrazkowa ma niewątpliwy wpływ na modę poprawiania urody. Wszyscy wiemy, że na okładkach pism: modelki, aktorki, piosenkarki i celebrytki są idealne dzięki skutecznym działaniom grafika, ale i tak chcemy się upiększać. Zabieganie o urodę bywa wręcz obsesyjne. Powiększanie piersi, pośladków ust, likwidacja zwisającego brzucha czy wygładzenie zmarszczek to zabiegi, które wiodą prym w chirurgii plastycznej. Jeśli chodzi o wyleczenie kompleksów na stałe, to według kosmetologów i lekarzy można to zrobić tylko na sali operacyjnej lub poprzez psychoterapię. Operacje plastyczne nie są pozbawione ryzyka, zarówno w jej trakcie (wielogodzinna narkoza, zastosowanie różnych leków) jak i po zabiegu. Zawsze także mogą się zdarzyć się błędy lekarskie- czyli nieudane efekty wizualne lub narażenie się  na utratę zdrowia lub życia. W renomowanych klinikach to rzadkość, ale nikt nie zapewni Was na 100%.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz